Relacja z turnieju Extended w Lublinie (2007-05-10) by Michał Nakonieczny

     Było rano. To stwierdzenie plus informacja, że autor tego tekstu należy do ludzi, którzy zasypiają o jednocyfrowej godzinie i nie wstają jeżeli godzina nie ma dwóch cyferek, powinno dać czytelnikom jako takie pojęcie o moim stanie psychicznym i fizycznym tamtego dnia. Dodatkowo zły nastrój potęgował fakt, iż nie posiadałem decku do gry i tak naprawdę nie byłem pewien czym będę grał, pożyczonym niekompletnym mono U tronem czy goblinami (również pożyczonymi). Moje rozważania, który z decków jest lepszą odpowiedzią na meta przerwał Suchy, który wpadł z laptopem pod ręką i rzucił tylko, że gram goblinami. Cóż, skoro właściciel obu decków dokonał za mnie wyboru to cóż było począć - wziąłem się za techowanie i spisywanie talii. Właściwie trudno tu mówić o techowaniu, ponieważ gobliny ostatni raz trzymałem w ręce kiedy grane były jeszcze w T2, więc zostawiłem deck jaki był (po zastąpieniu kilku proxów własnymi kartami). Meta przedstawiało się następująco:
2x Tooth (1x Bg i 1x mono G)
1x UBrg Tog
1x Gifts Rock
2x Gobliny (1x Fecundity i 1x Mono R)
1x Aggro Loam
1x WW
1x UW Tron
2x Affinity
1x MBC
1x UR Dragonstorm
1x Karsten BDW
1x UB Pickles
1x BG Thalids(?)

Jak łatwo policzyć w turnieju brało udział 16 osób. Mój deck przedstawiał się następująco:

4x Ghost Quarter
4x Barbarian Ring
3x Wooded Foothills

8x Mountain
4x Chrome Mox

4x Goblin Piledriver
4x Goblin Warchief
4x Goblin Matron
4x Goblin Ringleader
3x Goblin Sledder
4x Skirk Prospector
1x Goblin Pyromancer
1x Goblin King
1x Goblin Sharpshooter
4x Mogg War Marshall
4x Rite of Flame
2x Gempalm Incinerator
1x Siege Gang Commander

SB:
3x Blood Moon
2x Sulfuric Vortex
2x Shattering Spree
2x Overload
2x Flareing Pain
1x Siege Gang Commander
1x Goblin Sharpshooter
1x Goblin King
1x Gempalm Incinerator

Sędzia kończy zapisy, pairingi i jazda.

Runda 1 to raczej nie MU specjalnie szczęśliwy dla mnie - Gifts Rock. Cóż nie ma przeproś. Pierwsza gra to napór z mojej strony przy użyciu masy małych zielonych (czerwonych?) ludzików. Dosłownie małych, ponieważ napierałem głownie hipkami 1/1. Dostałem terapią w zęby, hierarcha na stół, ale opp był na 9 życiach, a ja miałem na stole 2 tokeny i sleddera. Przeciwnik się nie spieszył i przez to przegrał. W następnej wpadł Pyromancer i gg.

Druga gra to popis możliwości Gifts Rocka. Sakura, hierarch, deed + buckup deeda na ręce, a ja nie dokupiłem 3 lądu na czas.
1-1.

Trzecia gra była dziwna. Mull do 6. Ręka: 2x prospector, blood moon, mountain, Sulfurix Vortex, cośtam jeszcze. keep. Zaryzykowałem i zagrałem. Dokupiłem drugi ląd dopiero w 4 turze, ale wystarczyło. Sacrifice Prospectora i blood moon w stół. Przeciwnik został bez zielonej many. Następne tury to jazda jakimś kolesiem 1/1 z mojej strony i czekanie na land, który niedługo później dostaje i w stół uderza vortex. Wystarczy powiedzieć, że mimo kilku smotherów i rzucanych giftsów opp nie doczekał się na G manę i gra była moja.
2-1

Runda 2 to kolejny koszmarny MU - BDW. Tutaj wyszedł mój zupełny brak ogrania tym deckiem. Obie gry wyglądały tak samo. Co uderzyło w stół - dostało spalenie, a w międzyczasie przeciwnik jeździł priestami i srebrnymi rycerzami.
0-2

Runda 3 to MBC. Pomimo masy removalu MU korzystny dla mnie ze względu na tempo, którego opp nie wytrzymywał. Pierwsza gra to szybki napór z mojej strony i masa removalu ze strony przeciwnej. W momencie, w którym sytuacja zaczęła się robić nieciekawa (echa pozbawiły mnie większości goblinów, w stół uderzyły dwa helldozery, a ja zostałem z samotnym warchiefem) uratował mnie topdeck siege ganga, który razem ze swoim oddziałem dokończył robotę. Gra druga była dość jednostronna. Masa goblinów zasypała czarnego maga, który nie był w stanie się wybronić. Jak mawiali rzymianie "non Hercules contra plures", czyli i Herkules pupa kiedy ludu kupa.

Runda 4 to WW. Miałem mieszane uczucia co do tego MU. Z jednej strony gobby są szybsze, z drugiej natomiast strony swordy, silver knighty i inne stworzonka za WW, 2/2 z abilitkami potrafiły skutecznie powstrzymać mój napór. W grze pierwszej przeciwnik popełnił błąd nie doceniając możliwości wysypu goblinów. Zamiast zostawić stwory do bloku on zaatakował i w następnej dostał wjazd dokładnie za 19 (1 dmg był bodajże z jego fecza). Następną grę wygrali natomiast sharpshooterzy. Ich duet na stole pozbawił armii przeciwnika i razem z prospectorem doprowadził do zwycięstwa hordy.



3-1 Okazało się wystarczającym wynikiem by wejść do top 4, w którym poza moją zieloną hordą znalazły się: UBrg Tog, BDW i ... Dragonstorm! Szybki split nagrodami i gramy dalej, aby wyłonić zwycięzcę. Cóż, wystarczy powiedzieć, że po raz kolejny trafiłem na BDW i po raz kolejny nie miałem pomysłu na grę przeciw temu deckowi. Ponowne 0-2. W finale spotkały się UBrg tog i BDW, który to pojedynek po zawziętej walce wygrał kierowca BDW.

Podsumowując, impreza była dobrze zorganizowana, rozegrana w przyjemnej atmosferze i jedyne co nie dopisało to gracze których przybyło tylko 16. Gratulacje dla zwycięzców (szczególnie dla kierowcy dragonstorma, który grał swój pierwszy turniej). W najbliższych tygodniach w Lublinie będą organizowane najprawdopodobniej kolejne Extendy, na których mile widziani są wszyscy gracze. Zapraszam!



Komentarze
[brak tematu] - kubowaty [2007-05-12 21:54:07]
Też byłem na tym turnieju :) Kolega od dragonstorma niezle przysycił jak na pierwszą gre w turnieju EXT deckiem do t2 ;]
[brak tematu] - kubowaty [2007-05-12 21:54:07]
Też byłem na tym turnieju :) Kolega od dragonstorma niezle przysycił jak na pierwszą gre w turnieju EXT deckiem do t2 ;]
[brak tematu] - dude [2007-05-12 10:07:57]
i ja tam bylem :) w kosci 10 zeta zwyciezylem i swiadkiem ejstem jak mariano w grze w kosci 30 zeta przewalil nawet mam filmikxD 1,1 drzewo - 1,1 marian 1,2 drzewo 1,1 marianxD boskie to bylo
[brak tematu] - dude [2007-05-12 10:07:57]
i ja tam bylem :) w kosci 10 zeta zwyciezylem i swiadkiem ejstem jak mariano w grze w kosci 30 zeta przewalil nawet mam filmikxD 1,1 drzewo - 1,1 marian 1,2 drzewo 1,1 marianxD boskie to bylo
MtGNews.pl
Copyrights © by MtGNews.pl 2005-2010. Wszystkie prawa zastrzeżone.