|

| Raport z turnieju Extended (2004-05-09) by Kubalonek |
Raport z turnieju w formacie extended, który odbył się 8.05.04 zaraz po Junior Super Series, w którym młodzi adepci sztuk magicznych do lat 16 walczyli o nagrody i zdobywali pierwsze doświadczenia(niektórzy nie pierwsze :P). Na extendzie frekwencja średnia 17 osób. Same znane twarze, bardzo dobra kameralna atmosfera. Ja zagrałem UBr Scepter Togiem, bo tą talię ostatnimi czasy testuję dość ostro a poza tym muszę sobie odbić majówkę, na którą nie pojechałem bo uziemił mnie ojciec(za to że nie pozmywałem garów LOL)
Jakub „kubalonek” Nowak UBr Scepter Psychatog
3 Psychatog
4 Counterspell
4 Force Spike
3 Mana Leak
4 Accumulated Knowledge
4 Fire/ Ice
2 Brainstorm
2 Fact or Fiction
2 Diabolic Edict
2 Smother
3 Cunning Wish
3 Isochron Scepter
1 Upheaval
9 Island
4 Polluted Delta
3 Bloodstained Mire
3 Swamp
1 Mountain
3 Shivan Reef
SB:
3 Duress
3 Engineered Plague
1 Fact or Fiction
1 Shattering Pulse
1 Diabolic Edict
1 Stifle
1 Orim’s Chant
1 Grim Reminder
1 Vampiric Tutor
1 Echoing Truth
1 Corpse Dance
TIER ONE vs. Zalewski Paweł UGW Hunting Tradewind Control (oryginalniejszej nazwy już nie mogłem wymyślić)
Matchupu z tą talią nie miałem dobrze ogranego, bo jest to przyznajmy tzw. rogue-deck(rzadko spotykany), ale wiedziałem, czego mogę się spodziewać, bo grałem przeciwko niemu na ostatnim extendzie na jakim byłem. Miał on tylko innego kierowcę. Na moje szczęście przeciwnik miał dłuższą przerwę z mtg a prowadzenie tej talii do najłatwiejszych nie należy.
GAME ONE
Gra toczyła się wyraźnie pod moją kontrolą. Szybko spalone Bird’s of Paradise(sztuk dwie), wyjątkowo silny flood. U mnie zawitało berło z Accumulated Knowledge(czytaj. draw co najmniej trzech kart) - przeciwnik też miał w swojej talii „wiedze”, a moje były szczególnie potężne po Intuition, którą przeciwnik zagrał wyciągając trzy „akumulatory”. Niestety przerwa w graniu robi swoje.
Grę zakończył wjazd Psychatogiem za 18. Szczerze mówiąc gry przeciwko tej talii nie były emocjonujące; były po prostu nudne bo przeciwnik nie stworzył żadnego konkretnego zagrożenia.
1-0
Przeciwnik saiduje na mnie sporo kart(ok. sześć). Był to głównie artifactakt removal w postaci(jak się później okazało Naturalize’ów), więc postanowiłem pozbyć się main-deckowych Isochron Scepterów na rzecz Duressów.
GAME TWO
Bardzo podobna do pierwszej. W jednej z początkowych tur Duressem sprawdziłem rękę przeciwnika wyrzucając mu Accumulated Knowledge’a(jedną miał w grobie) i zostawiając przy tym praktycznie bezużyteczną Intuition oraz dwa Naturalize’y(nie ma to jak mieć martwe karty na ręce :D ). Kluczowe zaklęcia kontruję Mana Leakami oraz Counterspellami. Sytuacja trochę pogarsza się, kiedy na stole lądują Hunting Goundsy z tresholdem. Na moje szczęście przeciwnik nie posiadał żadnych kritów, które mogły mi zagrozić. Tradycyjnie grę kończy wjazd „doktora ząbka”.
2-0
3 Points
Nie mogę jakoś super cieszyć się ze zwycięstwa, bo było ono w dużej mierze spowodowane brakiem ogrania archetypu oraz długą przerwą w grze mojego przeciwnika L
TIER TWO vs. Mirosław Szewczyk The Pattern Deck
Bardzo lubię grać z tym przeciwnikiem. Atmosfera jest naprawdę dobra, można być pewnym, że nie zaznasz jakiegoś chamskiego(czytaj nieprofesjonalnego) zagrania, poza tym możesz czuć się naprawdę wyluzowany.
GAME ONE
Mirek zaczyna agresywnie od pary Llalnowar Elfów, Wall of Blossoms i Cabal Therapy w pierwszych turach gry. U mnie to, co zwykle draw-go plus wystawianie landów. Kontry trzymam na Pattern of Rebirth oraz Academy Rectorów. Skontrowałem dwóch Rektorów i Patterny. Ręka szybko zaczęła topnieć z powodu braku jakiegoś lepszego draw-engine’u. W pewnym momencie na stole pojawia się Nantuko Husk i zaczyna robić się mniej ciekawie. Jestem atakowany przez dwa wściekłe Llalnowary oraz Huska. Z Cunnig Wishem i Isochron Scepterem na ręce musiałem mocno się namyśleć co wybrać z SB. Wyszło na to, że chwilowo odłączyłem się od rzeczywistości(ROTFL…Nic wcześniej nie piłem:P) i stało się (ku mojemu zdziwieniu) na stole znajdowało się „berło” ze zimprintowanym Echoing Truth. Chyba nienajlepsze zagranie. Elfy są notorycznie wracane na rękę. Napiera tylko Husk. W końcu i on opuszcza stół i zostaje skontrowany(Counterspellem) przy ponownej próbie zagrania. Llalnowary zostają spalone z Fire’a a ja zostaje szczęśliwy na jednym życiu z trzema nieodpalonymi fetchlandami(dwoe Polluted Delty oraz Bloodstained Mire) na stole :P. Na szczęście przeciwnik ma pustą rękę a ja wystawiam do gry Isochron Scepter z Accumulated Knowledge(pozostałe trzy w grobie). Przeciwnik widząc rozwój sytuacji poddaje grę.
1-0
GAME TWO
Rękę mam raczej średnią. Cztery landy, Accumulated Knowledge, Force Spike i Psychatog. Drugoturowa Cabal Therapy i flashback na Bird of Paradise zostawia mi same landy, jednak przeciwnika bardzo boli brak białej many; w szczególności przy dwóch Academy Rectorach na ręce. Następne tury to pojedyncza Terapia u przeciwnika, z mojej strony landy i Duress discardujący Recuring Nightmare’a oraz okres obustronnej bezczynności. Niestety dobieram dużo landów, a na ręce brak hardcounterów. Przeciwnik zaczyna wychodzić z zasięgu pojedynczych Mana Leaków i w końcu dociąga białą manę i odsyca moją rękę z dwóch Leaków i takiej samej ilości Force Spike’ów za pomocą również dwóch Rektorów. Sytuacja jest średnia, bo skończył mi się draw engine. Dociągnięte z czuba Fact or Fiction odsłaniają dwa Isochron Sceptery, Diabolic Edicta, Accumulated Knowledge(1 w grobie), Fire/Ice. Można było zobaczyć rezygnację na twrzy przeciwnika. Rozdzielił 2 „sceptery” na resztę. Biorę resztę(trzeci Scepter został wyrzucony z maina podczas saldowania - mój tragiczny błąd). Cunning Wish po Echoing Truth znowu ratuje mi skórę wracając na rękę trzeciego Academy Rectora zenchantowanego Pattern of Rebirth. Ponowne jego zagranie spotyka się z zachomikowanym Counterspellem. Ostatnią kontrę wysysa mi Symbiothic Wurm zagrany z many. Cabal Therapy i flashback na Llalnowarze pustoszy mi rękę. Na szczęście w stół uderza Psychatog. Ja mam 0 kart na ręce, przeciwnik 15 życia a ja dokładnie tyle dmg będę mógł mu zadać w mojej turze. Z czuba dochodzi Accumulated Knowledge. Przeciwnik nie ma żadnego removalu i wjazd potworem 15/16 kończy grę.
2-0
6 Points
TIER THREE vs. Jakub Jaskóła RG Beatdown
Hmm, teoretycznie nienajgorszy matchup ale jak się później okazało jednak nie do wygrania :/
GAME ONE
Gra jest dość krótka. Przeciwnik bierze muligana do 6 kart. Przez prawie całą grę ma colorscrew. Same czerwone landy w tym 2 Barbarian Ringi, zagrywa Mogg Fanaticów, Grim Lavamancerów, Firebolty. Przy pomocy Cursed Scrolla sprowadza mnie do ośmiu punktów życia i przy okazji samego siebie do dwunastu dzięki swoim Ringom. Z mojej strony cztery Fire’y niszczą wszystkie niepożądane stworki, które mają w plecach po jeden i przy okazji jakiś damage idzie w Kubę. Po opanowaniu sytuacji zacząłem kopać się do Psychatoga. W międzyczasie pojawia się zielona mana, ale próby (dwe) zagrania River Boa spełzają na niczym(nie ma jak Counterspell). W pozamiatany stół uderza Psychatog, który wjazdem za 12 wyjaśnia sprawę.
1-0
Do maina wchodzą Engineered Plague mające zdecydowanie ułatwić grę.
GAME TWO
Zaczynam z ręką przeciętną, dwa landy, Engineered Plague, jakiś draw, ale nie ma żadnych kontr(dobieram dwie). W międzyczasie bardzo mocny napór ze strony przeciwnika, dobra akceleracja many z Bird of Paradise i dwóch Llalnowar Elfów. Grim Lavamancer, River Boa i Mogg Fanatic z Rancorem ostro napierają. Troll Ascetic i Tangle Wire obrywają z kontry. Pierwsza Plaga "mówi" elf, ale nie jestem w stanie się wybronić. Ratunkowy Upheaval miał uratować sytuację bo miałem po nim 3 Force Spike’i na ręce i Plagę w grze na snake’i (9 mana wzięte do poola + wystawiony po Upheavalu land). Niestety żadnego removalu. W stół uderza Treetop Village i zabija mnie w trzeciej turze po akcji ratunkowej :/
1-1
GAME THREE
Najkrótsza ze wszystkich. Muligan do 4 kart, we wszystkich poprzednich rozdaniach nie zobaczyłem ani jednego landa. Ominięcie drugiego land dropu, a u przeciwnika napór małych stworków. Trzecioturowy Atog zabija Treetopa. Zostaję zajechany przez armię Llanowrów i Fanatyka z trzema (!) Rancorami. SIC!!!
1-2
6 Points
TIER FOUR vs. Marcin Karolczak The Pattern Deck
Hmm… Kolejny Pattern… Z poprzednim poszło całkiem nieźle ale tutaj sprawa wygląda gorzej bo ta wersja talii ma znienawidzone przez Toga Troll Ascetici.
GAME ONE
Przeciwnik zaczyna. Standardowe rozpoczęcie land i Bird of Paradise. Ja tylko land do gry. W następnej turze wychodzi Wall of Blossoms. Z mojej strony z końcem tury pojawia się Brainstorm, a później Accumulated Knowledge. W swojej turze popełniłem bardzo duży błąd, bo spaliłem „bopa” co pozwoliło oponentowi na przepchnięcie Troll Ascetica, który był pod obstawą "ściany" więc jak narazie mój Diabolic Edict był raczej bezużyteczny. Na moje szczęście Marcin poprzestał na trzech landach co uniemożliwiło mu zagrywanie Rektorów i Pattern. Zaczyna się wyścig z czasem i poszukiwanie jakiegoś drugiego removalu aby móc zdjąć i "ściankę" i Trolla. Asceta i moje Polluted Delty oraz Bloodstained Mire’y sprowadzają mnie do pięciu punktów życia. Na szczęście drugie w kolejności Fact or Fiction odsłaniają upragnionego Smothera, z którego obrywa "ściana" a Troll przyjmuje do paszczy Diablic Edicta. U przeciwnika nadal potężne screw. U mnie pojawia się Isochron Scepter z Fire/Ice’em skutecznie tapujący wrogie landy, potem drugi Scepter z „wiedzą”. Marcin poddaje grę.
1-0
Zdecydowanie Duressy in.
GAME TWO
Przeciwnik wykazuje się dużą powtarzalnością. Pierwszoturowy land i „bird”. Ja tylko land i go. W stół uderza Phyrexian Ghoul. Trzecioturowa Cabal Therapy dostaje z Counterspella. W międzyczasie palę „bopa”, a potem osamotnionego Ghoula (dobrałem bodajże 4 Fire/Ice’y pod rząd). Niestety przeciwnikowi udaje się przemycić Academy Rectora, który natychmiast zostaje poświęcony za pomocą Therapy(szuka Counterspella, ale nic nie znajduje). Na stół wychodzi Opposition - przeciwnik po grze przyznaje się do błędu. Zapomniał wsideboardować na mnie Future Sighta który byłby kluczowy w tym momencie - dołącza do niej Llalnowar Elf a potem Wall of Blossoms. Zaczęła się zabawa i tapowanie moich landów w upkeepie. Ja brałem z nich manę i rzuciłem Fact or Fiction. W następnej turze z tapowanych landów przywołałem dzięki Cunning Wishowi Echoing Truth, które następnie zostało zimprintowane na Isochron Scepterze. W międzyczasie „ściana” ginie od Diablic Edicta, Elf od Fire’a, a Opozycja wraca na rękę dzięki Echoing Truth. Od tej chwili kontrola przechodzi zdecydowanie na moją stronę. Wpuszczam jeszcze Academy Rectora z Pattern of Rebirth, ale przeciwnik nie ma czym go poświęcić. Z końcem tury Rector zostaje cofnięty a Pattern spada do grobu. Następna próba zagrania Rectora spotyka się z Counterspellem. Wraz z upływem czasu szanse przeciwnika maleją. Tog uderza w stół i w następnej turze wjazdem za 18 kończy grę.
2-0
9 Points
Przeciwnik jest raczej niezadowolony. W testach ze swoim teammatem mówił, że The Pattern Deck raczej radził sobie ze Scepter Togiem, ale dzisiaj nie znalazło to odzwierciedlenia.
TIER FIVE vs. Jacek „Shadowmage” Frankowski UBr Scepter Tog (tak, tak, on jeszcze żyje a na Polterze został uznany za martwego :P )
Mirror ogólnie jest dość ciężką grą. Na początku Jacek zaproponował remis ale stwierdziłem, że jednak zagramy. Liczyłem na to, iż dzięki temu, że dłużej gram Scepter Togiem szala zwycięstwa przechyli się na moją stronę. Poza tym ja miałem zabawkę na mirrora a on nie :P
GAME ONE
Przeciwnik wygrywa rzut kostką i zaczyna. Pierwsze trzy tury z obu stron to typowe draw, land, go. Zagrywane z końcem tury Brainstormy i inny draw. Jednak Jacek miał screw z trzech landów na stole tylko jeden to Island, pozostałe to Mountain oraz Swamp. W czwartej turze opponent omija land dropa. Przez myśl przeszło mi, że ta gra jest moja. Z końcem tury zagrywam kolejnego Brainstorma i ku mojemu zdziwieniu nie ma żadnego landu. Wychodzi na to, że ja też musiałem ominąć land dropa :/. Jacek uderzeniem pięścią w wierzch talii próbuje spowodować pojawienie się landu z czuba biblioteki. Udaje mu się to i od tej pory rozpoczyna się budowanie przez niego przewagi. Ja omijam jeszcze dwa kolejne land dropy i jest już raczej posprzątane. U przeciwnika pojawia się Isochron Scepter z Fire/Ice’em. Niespodziewanie udaje mi się przepchnąć mój Scepter z Accumulated Knowledge (dociąg trzech kart), ale Jacek odpowiada swoim "berłem" z "akumulatorem". Przewaga lądów, jaką zdołał osiągnąć była bardzo duża i miałem nikłe szanse na zwycięstwo. Od pewnego momentu zaczął strzelać do mnie z Fire’a bo Psychatogi z jednej i drugiej strony ginęły w zawrotnym tempie od Smotherów i Diablic Edictów. Moje Cunning Wishe po Grim Remindera zostały skontrowane. Z końcem mojej tury Jacek zagrywa przywołanego wcześniej z SB Mana Shorta. Wpuszczenie go oznaczało moją przegraną, więc na stosie znalazło się w sumie pięć Counterspelli (3 z mojej strony, dwa ze strony Jacka). Short nie wszedł, ale zostałem tylko z dwoma czarnymi źródłami many i "kijkiem" na stole. Przeciwnik w swojej turze rzucił Upheavala biorąc 10 many do poola. Ja wziąłem dwie czarne pod Edykta na wrogiego „zębola”. Niestety zagrany zostaje Scepter z Fire/Icem, dostaje jeszcze z pozostałej many Fire’a i 2 mana burna. Zostaję na 6 punktach życia i po przeanalizowaniu sytuacji przeze mnie przechodzimy do następnej gry.
0-1
Z obu stron Duressy in.
GAME TWO
Sytuacja bardzo podobna. Do trzeciej tury tylko landy i draw zagrywany z końcem tury przeciwnika. Jacek zagrywa w swojej turze Duressa discardując mi Cunning Wisha. W czwartej turze omijam land dropa, Jacek też. Tym razem ja szybciej zacząłem dobierać landy ale sytuacja była bardziej wyrównana niż poprzednio. Wojna o wprowadzenie Scepterów do gry z obu stron skończyła się przekontrowaniem i znacznym ubytkiem kart trzymanych na ręce. Mojego pierwszego Psychatoga spotkał Diablic Edict. Drugi uderzył w stół. Niestety Jacek dostawił swojego Toga, na którego nie miałem żadnej odpowiedzi. W kolejnej turze dostawia drugiego i szala zwycięstwa przechyla się na jego stronę ale ma tylko jedną kartę na ręce i żadnej czarnej many wolnej. Przełomowym punktem był atak przeprowadzony przez Jacka jednym z jego Atogów. Drugi został zostawiony do bloku. Z końcem tury został tapnięty przeze mnie Icem. Moja tura. Dobrałem ląd przeliczyłem karty i wychodziło 14,5 dmg, o jeden za mało żeby zabić przeciwnika (stracił tyle życia, ponieważ nie dobrał zwykłego źródła czarnej many i musiał korzystać z Underground River podczas zagrywania czarnych kart). Zobaczyłem, że na stole mam jeszcze nieodpalonego fetcha(Polluted Delta). To właśnie to kluczowe 0,5 dmg. Ze strony Jacka mógł mi tylko zagrozić Ice. Deklaracja ataku - przeciwnik nic. W tym momencie wiedziałem - ten wjazd skończy już grę.
1-1
Postanowiliśmy jednak wziąć remis bo po takim screw, jakie każdy z nas miał w poszczególnych grach trzecia mogła skończyć się tragicznie dla nas obu. Poza tym raczej nie zdążylibyśmy skończyć gry, bo terminacja zbliżała się wielkimi krokami.
10 Points
Po pięciu rundach swissa(niestety jak zwykle nie było top4 :/ ) uplasowałem się na trzecim miejscu z dziesięcioma punktami. Oto wyniki top 4 - spisy talii zostaną przesłane jak najszybciej:
TOP 4:
Michał Musiał 15 pkt UGW Aggro Tradewind Geddon
Jakub Jaskóła 12 pkt RG Beatdown
Jakub „kubalonek” Nowak 10 pkt UBr Scepter Tog
Przemysław „zielu” Zieliński 9 pkt RB Wishing Goblins
METAGAME TURNIEJU:
3 The Pattern Deck
3 UBr Scepter Tog
2 RG Beatdown
2 UGw Tradewind [nie opposition] (1 Agro, 1 Control)
1 Mono Blue Pirates
1 Mono Black Control
1 WBu Fiends
1 Rock
1 RB Wishing Goblins
1 Affinity
1 ???
Jest to mój pierwszy raport więc wszelkie uwagi mile widziane!
kubalonek® |
>>Na extendzie frekwencja średnia 17 osób. Same znane twarze<<
nie rozumiem zbytnio co ma znaczyć to zdanie same znane twarze ja gram a magica dosyć dlugo jeżdze rożnych miastach jestem na wiekszosci konwentow i nie znam nikogo z top8 dziwne...? ale prawdziwe >>Na extendzie frekwencja średnia 17 osób. Same znane twarze<<
nie rozumiem zbytnio co ma znaczyć to zdanie same znane twarze ja gram a magica dosyć dlugo jeżdze rożnych miastach jestem na wiekszosci konwentow i nie znam nikogo z top8 dziwne...? ale prawdziwe nieżle nieżle ale jak ja bym był na tym turnieju to byscie przesrali nieżle nieżle ale jak ja bym był na tym turnieju to byscie przesrali Raport spoko. Wszystko cacy, jest metagame i wogóle..
Tylko jedna sprawa: Nazywam sie Jaskuła nie Jaskóła :D
Ale luz wszyscy na początku się łapią, mam nadzieję, że odtąd będziesz pamiętał. Raport spoko. Wszystko cacy, jest metagame i wogóle..
Tylko jedna sprawa: Nazywam sie Jaskuła nie Jaskóła :D
Ale luz wszyscy na początku się łapią, mam nadzieję, że odtąd będziesz pamiętał. powiedzmy ze sajdowanie zostanie moją słodką tajemnicą....a tak naprawdę to testuję różne jego warianty i nic chciałbym wprowadzać graczy w błędny wyrzucaie kart powiedzmy ze sajdowanie zostanie moją słodką tajemnicą....a tak naprawdę to testuję różne jego warianty i nic chciałbym wprowadzać graczy w błędny wyrzucaie kart W ramach mile widzianych uwag. Następnym razem przy okazji pisania artykułu zaznaczając co w sideowujesz napisz też co wyrzucasz ;). W ramach mile widzianych uwag. Następnym razem przy okazji pisania artykułu zaznaczając co w sideowujesz napisz też co wyrzucasz ;). jacek byłeś 8th bo miałeś kiepski tiebreakery...przedostatnia dziewiątka...spisy top 3 poszły mailem do Elda jacek byłeś 8th bo miałeś kiepski tiebreakery...przedostatnia dziewiątka...spisy top 3 poszły mailem do Elda yyyy Przemysław "Zielu" Zieliński ? chyba skecz on ma inną xywe :D powinno być: Przemysław "Token" Zieliński przecież tak na niego mówimy :P yyyy Przemysław "Zielu" Zieliński ? chyba skecz on ma inną xywe :D powinno być: Przemysław "Token" Zieliński przecież tak na niego mówimy :P Dobry raport jak i gra w 5 rundzie :P...wiesz który może byłem? bo miałem też 9 ptk jak zieliński 2-0-3 zero lose'ów :D. Jedyna różnica między naszymi deckami wynikałą z różnicy scepterów i force spike'ów. Dobry raport jak i gra w 5 rundzie :P...wiesz który może byłem? bo miałem też 9 ptk jak zieliński 2-0-3 zero lose'ów :D. Jedyna różnica między naszymi deckami wynikałą z różnicy scepterów i force spike'ów. fajny raport, oby bylo ich jak najwiecej fajny raport, oby bylo ich jak najwiecej sorry za pomyłkę..niemniej jednak odbył się poważny konkurs dla juniorów co jest dość dużym sukcesem...co prawda decki był w większości pożyczona...a w szczególności te co weszły do top 4..ale miło popatrzeć że istnieje jakaś przyszłość polskiego MTG...nagrodami za udział w turnieju juniorów był..za udział Foil Giant Growth, za top 8 Two-Headed Foil a dla top 4 boosty ze Scourge'a i 4th sorry za pomyłkę..niemniej jednak odbył się poważny konkurs dla juniorów co jest dość dużym sukcesem...co prawda decki był w większości pożyczona...a w szczególności te co weszły do top 4..ale miło popatrzeć że istnieje jakaś przyszłość polskiego MTG...nagrodami za udział w turnieju juniorów był..za udział Foil Giant Growth, za top 8 Two-Headed Foil a dla top 4 boosty ze Scourge'a i 4th w polsce nie ma Junior Super Series (jest wyłącznie amerykanśka impreza) jest tylko JUNIOR SERIES w polsce nie ma Junior Super Series (jest wyłącznie amerykanśka impreza) jest tylko JUNIOR SERIES |