Feature Matche z Magiconu 2 - dwa ćwierćfinały + finał (2004-03-27) by Vader

Ćwierćfinał: Jan "Sligar" Foltyn (Reanimator) vs Jakub "Cephalid" Wudarski (Reanimator) by Vader
Ćwierćfinał: Tomasz "Lekarz" Łukaszyk (Scepter-Tog) vs Michał Świętek (RG Beatdown) by Gimli
Finał: Tomasz "Lekarz" Łukaszyk (Scepter-Tog) vs Jerzy "Macros" Falkowski (RDW2K4) by Ober


Ćwierćfinał: Jan "Sligar" Foltyn (Reanimator) vs Jakub "Cephalid" Wudarski (Reanimator)

          W jednym z ćwierćfinałów Magiconu spotkali się: grający "Tajnym zastrzeżony techem wykradzionym z wielkim trudem Przemysławowi W." i będący na drugiej pozycji po 6 rundach swissa Jan Foltyn oraz za sterami "Borewicza" (stare seriale są teraz trendy - przyp. red.) jeden z braci Merf... ekhm (odkaszlnięcie; merfolki nie wrócą, mimo starań Caleba - przyp.red.) Cephalidów - Jakub Wudarski. Zważywszy na talie, zapowiadała się dynamiczna rozgrywka.
          Sligar rozpoczyna zagrywając Underground River, Careful Study (19, w grobie ląduje Akroma), Chrome Moxa, imprintując na nim Cabal Therapy i Cabal Therapy w Reanimate (zdaje się, że trafia, ale tak szybko grali że mogło mi to umknąć - przyp.red.). Po tak marnym rozpoczęciu przeciwnika Cephalid uznaje, że nie ma się co spieszyć i rewanżuje się tylko Swampem i Putrid Impem. Po drugiej stronie stołu również spokojnie, dochodzi Forest i Engineered Plague na zombie (spada Putrid Imp). W swoim upkeepie Jakub zagrywa Vampiric Tutor (18), dobiera kartę, Polluted Deltą szuka Swampa (17), zagrywa Reanimate w Akromę w grobie Janka (9) i atakuje nią (do 13). Sligar nie ulega desperacji, w końcu przeciwko sobie ma tylko latającego i nietapującego się przy ataku stwora 6/6 z first strike'iem, tramplem, haste'em, protection from black i red. Wystawia Polluted Deltę i kończy. Cephalid nie owijając w bawełnę po prostu napiera dalej Akromą. W swojej turze jego przeciwnik chyba uznaje, że ciężko będzie uchronić się przed Aniołem (pewnie dlatego ma go w talii - przyp.red.) i się poddaje.

Sligar - Cephalid 0:1

Sideboard:

Sligar:

In: 3 Phyrexian Negator, Rushing River, Gilded Drake, Plated Slagwurm
Out: 3 Exhume, 2 Phantom Nishoba

Cephalid:

In: 2 Gilded Drake, Verdant Force
Out: 2 Phantom Nishoba, Akroma


          Sligar znów agresywnie rozpoczyna... Swampem, a jego przeciwnik mało oryginalnie, Underground Riverem i Putrid Impem (19 życia). Jan uparcie dokłada Bagno i kończy, Cephalid zaczyna mieszać: wystawia Chrome Moxa (imprintuje Therapy), discarduje Sundering Titana na Impie, wraca go z Exhume'a (spada jeden Swamp Sligara, który przed końcem rzuca jeszcze Vampiric Tutora, zapewne po Gilded Drake'a; 17 życia) i atakuje zombiakiem (do 19). Po drugiej stronie stołu pojawia się Chrome Mox (zimprintowane Careful Study) i Gilded Drake, który zostaje wymieniony na Titana. Ten w turze Jakuba wraca do ręki właściciela (niszcząc przy okazji kolejne Bagno Sligara) za sprawą Echoing Truth. Dalej następuje atak Impem i Drake'iem (do 13). Pozbawiony lądów Janek może tylko rzucić Brainstorm i oddać inicjatywę. Cephalid nadal miesza (Copyright by MieszaU - przyp. red.): zagrywa Duress (discarduje Reanimate) Cabal Therapy w Careful Study (spada 1) i atakuje (do 9). Sligar nie chce być gorszy od swojego ostro kombinującego adwersarza i ponownie rzuca Brainstorm a następnie Chrome Mox (imprint Reanimate'a) i Duress (wyrzuca Careful Study). Kuba w swojej kolejce po prostu napiera (do 5), a po bezczynnej turze przeciwnika odrzuca kartę na Impie i informuje Janka, że właśnie osiągnął threshold. To wystarczyło.

Sligar - Cephalid 0:2

Komentarz Cephalida: "Gdyby nie Sundering Titan, nic bym nie zrobił."



Ćwierćfinał: Tomasz "Lekarz" Łukaszyk (Scepter-Tog) vs Michał Świętek (RG Beatdown)

          Na pierwszym stoliku w top8 spotkali się Tomasz "Lekarz" Łukaszyk pilotujący UBR Scepter-Toga i Michał Świętek z RG Beatdownem. Po długich minutach tasowania talii (oczywiście nie ma dłuższych i krótszych minut, więc autorowi zapewne chodziło o to, że tasowanie było relatywnie długie, lub że czas mu się dłużył podczas tasowania; irydowo-platynowy wzorzec minuty jest umieszczony w gablocie w Międzynarodowym Biurze Miar i Wag w paryskim Sevres - przyp.red.) nareszcie przeszli do rzutu kostką. Tomek wygrał i zdecydował, iż zacznie. Mulligan ze strony Tomka przedłużył czas oczekiwania na grę. Tomek powoli już wychodził z siebie, gdyż gdy skończył swoje tasowanie i rozkładanie kart na stosy, jego przeciwnik postanowił zrobić to samo. W końcu jednak skończyli i rozpoczęła się batalia o wejście do Top4.

          Tomek wystawił Polluted Deltę i oddał turę. Michał zagrał Foresta i Llanowar Elves. Tomek dołożył Mountaina, poświęcił Deltę (19/20) po Islanda i rzucił Isochron Sceptera z Fire/Ice'em. Michał wystawił kolejnego Foresta i przyzwał Troll Ascetica. Tomek dołożył Bloodstainde Mire i użył Sceptera, by zabić elfa oraz zadać 1 ranę (19/19). Michał zagrał Mountaina, Wild Mongrela, Rancora na Trolla i zaatakował (14/19). Tomek w swojej turze postąpił kontrolnie: draw-go. Michał wystawił Wastelanda, wsparł Trolla kolejnym Rancorem i zaatakował. Tomek w odpowiedzi na wyznaczenie blokujących odpalił fetcha po Swampa i rzucił Terminate w Mongrela (6/19). Po ataku po stronie Michała wylądowała jeszcze River Boa. Tomek pociągnął kartę i zwinął się.

Tomek vs Michał 0-1

Sideboard:

Tomek:

In: 2x Engineered Plague, 1x Diabolic Edict, 1x Back to Basics.
Out: 1x Cunning Wish, 1x Vampiric Tutor, 1x Isochron Scepter, 1x Counterspell.

Michał:
In: 3x Naturalize, 3x Sulfuric Vortex, 1x Fledging Dragon.
Out: 3x Firebolt, 2x Grim Lavamancer, 2x Flametongue Kavu.

        Tym razem moment tasowania kart trwał jeszcze dłużej, gdyż każdy z graczy wziął jednego mulligana za każdym razem rozkładając swoją talię, po czym robił to samo z talią przeciwnika. Kilka minut później...

                   Tomek rozpoczął znów od Polluted Delty, Michał wystawił Treetop Village, po czym jego przeciwnik znalazł sobie Islanda (19/20). W swojej turze dołożył Swampa i zakończył. Michał też tylko umieścił ląd (Karplusan Forest) na stole i oddał inicjatywę. Tomek wystawił Islanda i podpisanego Psychatoga, Michał w swojej strzelił z Volcanic Hammera w Atoga (przeżył) i zakończył (19/19). Tomek zagrał kolejną Wyspę i zaatakował (19/18),  Michał - Foresta i zakończył. Jednak wcześniej Lekarz rzucił Fact or Fiction (Atog, Leak, F/I, Back to Basics, Delta). Michał popatrzył i zwinął swoje karty.

Tomek vs Michał 1:1

Po długim tasowaniu...

          Michał wystawił Mountaina i Mogg Fanatica, Tomek Islanda. Jego przeciwnik odpowiedział przy pomocy Treetop Village i ataku (19/20). Grim Lavamancer spotkał się z Force Spike'iem, Tomek znów kontrolnie: Swamp-go. Michał zagrał kolejną Wioskę, Cursed Scrolla, Rancora i zaatakował (16/20). Z końcem Lekarz rzucił Akumulatora za 1 a w swojej turze Island, Atog, go. Michał znów zagrał Rancora i zaatakował (11/20), Lekarz wystawił tylko kolejnego Islanda. Jego przeciwnik zaatakował i po bloku na stole pozostał Atog, a z końcem poszedł Fact or Fiction (Scepter + Delta / Back to Basics, Mire, Swamp; Tomek wybrał drugą część). Tomek wystawił Bloodstained Mire i Back to Basics, które z końcem tury stało się celem Naturalize. W swojej kolejce Michał nie zrobił nic, Tomek zagrał Sceptera z Fire/Ice, który również przyjął Naturalize. Po bezczynnej turze przeciwnika Tomek z końcem znalazł Mountaina (10/20) i rzucił Cunning Wisha po Shattering Pulse. W swojej wystawił Swampa i oddał inicjatywę. Z końcem Scroll na Rancorze ukazał Sulfuric Vortexa, którego Michał zaraz wystawił. Z końcem Tomek rzucił FoF (2x Island + Fire/Ice / Island + Wish).

"Ciekawe fakty." - Michał
"Bardzo [niecenzuralne słowo oznaczające kobietę uprawiającą nierząd] ciekawe." - Tomek

          Lekarz wybrał Wisha i Islanda. W upkeepie (8/20). wystawił Islanda i zniszczył Shattering Pulsem Cursed Scrolla. W upkeepie (8/18). Michał dołożył drugiego Vortexa ("No i dobrał [kobieta lekkich obyczajów] drugiego." - Tomek). Z końcem Fact or Fiction (Delta + Back to Basics / Delta + Edict + Terminate). Wziął prawą część. W upkeepie (4/18). Tomek chwilkę pomyślał i policzył karty. Rzucił Cunning Wisha po Gusha i zabił Michała ("Za jeden?" - Michał).        

Tomek Łukaszyk vs Michał Świętek 2-1



Finał: Tomasz "Lekarz" Łukaszyk (Scepter-Tog) vs Jerzy "Macros" Falkowski (RDW2K4)

          W finale drugiej edycji Magiconu spotkali się Jerzy "Macros" Falkowski grający RDW oraz Tomasz "Lekarz" Łukaszyk kierujący Scepter Togiem z dodatkiem czerwonego koloru. Około godziny wcześniej miałem sposobność grania z Macrosem moim Scepter Togiem, dzięki czemu mogłem bardziej wnikliwie zanalizować ten mecz. Talia moja i Lekarza różniły się kilkoma kartami, co miało w tym matchupie duże znaczenie. Przed rozpoczęciem obaj gracze mogli się zapoznać ze spisem talii przeciwnika. Ustalili że zwycięzca rozgrywki otrzyma 700 zł a przegrany odejdzie z 600 zł.
          Ciężko było rozstrzygnąć jak się skończy partia: z jednej strony bardzo naporowy i nie dający odetchnąć Red Deck Wins Macrosa, a z drugiej eksperymentalny Tog, złożony 5 minut przed turniejem, który okazał się bardzo mądrą konstrukcją, z masą odpowiedzi na każdą talię. Jurek przed grą powiedział, że z jego testów wynika, iż ma bardzo małe szanse na wygraną i jeśli jego przeciwnik szybko zagra Sceptera ze zimprintowanym Fire/Ice'm, automatycznie przegrywa.

          Po szybkim tasowaniu Tomek rozpoczął od wystawienia Wyspy. Macros w swojej turze poszukał Wooded Foothillsem Mountaina i zagrał Grim Lavamancera. W kolejce Lekarza spełnił się najgorszy scenariusz Jerzego - na stół wszedł Scepter z Fire/Ice'm. Macros w swojej turze przyjął mniej agresywną taktykę, dołożyl Seal of Fire i oddał inicjatywę. Tomasz spokojnie dokładał lądy, zaś Jerzy starał się zadać jak najwięcej obrażeń, póki miał jeszcze ku temu sposobność. Z końcem kolejki odpalił Seala w przeciwnika i strzelił z jednego z braci Grim. W swojej dołożył Port i oddał inicjatywę. Od tego czasu poza tapowaniem landu w upkeepie Lekarza i strzelaniem z directów (Volcanic Hammerów, Seali i Fireboltów) Macros nie mógł zbyt wiele zrobić - większość jego prób zagrywania czarów spotykała się to z counterspellowym oporem ze strony Lekarza, który na dodatek konsekwentnie co turę ostrzeliwał Jerzego ze Sceptera. W międzyczasie Tomek zdążył jeszcze zrzucić Fact or Fiction, który jego przeciwnik podzielił na 2 Cunning Wishe vs Terminate, Diabolic Edict i Island. Na rękę poszły Wishe. W tym momencie, czyli około 10 tury, Macros miał 18 punktów życia, a Lekarz 14. Jerzy dołożył jeszcze jednego Porta, jednakże nie dawało mu to zbytniej kontroli nad maną przeciwnika. Aby ją zwiększyć, chciał zagrać jeszcze Tangle Wire, ale ten także spotkał się z kontrą. Tu ewidentny błąd zrobił Macros - mając 5 landów na stole (2 Porty, 2 Mountainy i Wasteland), przed zagraniem Druta tapnął Lekarzowi ląd, co w sumie nic nie dawało, bo ten miał odtapowane dwa lądy i wciąż mógł wszystko spokojnie kontrować, zaś sam Jerzy został bez many na dopłacanie, za co przeciwnik ukarał go Force Spike'iem. Błąd wynikał z braku świadomości, że z trzema odtapowanymi landami Tomek może zrobić dokładnie to samo, co z dwoma, jeśli chodzi o odpowiedzi na Tangle Wire. Nie ma żadnej kontry za 3 many i ograniczenie go do dwóch landów nie miało żadnego znaczenia, zaś samemu się tapując dał możliwość Lekarzowi na pozbycie się mało potrzebnego w late game'ie czaru. Macros w tym momencie nie miał zbyt dużo możliwości, w ręce trzymał 2 Blistering Firecaty, Slitha i Lavamancera. Aby jeszcze bardziej pogrążyć Jurka w tej partii, jego przeciwnik zagrał mainowy Back to Basics, permanentnie wyłączając dwa Porty i Wastelanda. Macros jeszcze szukał jakiejś szansy i w następnej turze zagrał kolejnego Tangle Wire'a, który wyjątkowo wszedł. Lekarz, raczej nieprzyzwyczajony do takich utrudnień, popełnił mały błąd w swoim upkeepie, zapominając o tapowaniu permanentów i za sięgnięcie od razu po kartę z biblioteki, został ukarany warningiem i musiał pokazać Macrosowi podejrzaną kartę (Force Spike). Nie miało to jednak większego znaczenia dla przebiegu partii. W tej samej kolejce przyzwano jeszcze Psychatoga. Jerzy, ograniczony Tangle Wire'm i Back to Basic, zagrał tylko Grim Lavamancera. Ten jednak w turze Lekarza został spalony ze Sceptera, aby oczyścić drogę do ataku dla Atoga. W tym momencie Macros miał już tylko 10 punktów życia, gdyż resztę zabrały fetchlandy i palenie Fire/Icem z Berła. Tog bez problemu nażarł się kart z grobu i ręki swego właściciela, aby zabić Jerzego. Tym oto zagraniem Lekarz wypisał swojemu przeciwnikowi receptę na wtopę.

Lekarz - Macros 1:0

Sideboard:
Macros wywalił z talii Wastelanda, 4 Koty, 2 Seale i 2 Sulfuric Vortexy, zaś na ich miejsce weszły 2 Mogg Salvage, 3 Pyrostatic Pillary i 4 Pillage.

Lekarz wysłał na chorobowe Cunning Wisha, Sceptera, Counterspella, Vampiric Tutora, Fact or Fiction i Mana Leaka, a na ich stanowiska wprowadził 2 Engineered Plague, 2 Duressy, 1 Back to Basics i 1 Diabolic Edict.

          Taka mała dygresja - w tym momencie zacząłem się zastanawiać czy strategia pozostawiania w talii drogich kart przy Portach i Tangle Wire'ach jest słuszna, czy też lepiej liczyć na przejęcie kontroli na stole. Wtedy takie karty jak Cunning Wishe i Facty są bardzo istotne. Jednakże to Tomek grał finał, więc nie mi to było oceniać.

          Całe sideboardowanie i tasowanie odbyło się bez rozmów. Nie bez kozery obaj gracze wyglądali na bardzo skoncentrowanych i trochę spiętych.

          Grę rozpoczął Macros od Jackal Pupa, Lekarz odpowiedział tylko wstawieniem Wyspy. Jego przeciwnik dołożył w swojej turze Slitha, który nie spotkał żadnego oporu i mógł swobodnie zaatakować. Taki start nie dawał zbyt wielu szans Tomaszowi, który zaczął trochę narzekać pod nosem. W swojej kolejce wystawił tylko Swampa i dał grać Jurkowi. Ten w zagrał jeszcze Rishadan Port, aby w następnym upkeepie pozbawić Lekarza Wyspy. Ten oddał inicjatywę po wystawieniu landa, ale kiedy Macros w następnej turze zagrał bez problemów Tangle Wire'a, Tomasz mógł się złożyć, co też uczynił.

Lekarz - Macros 1-1

          Macros na ostatnią grę wywalił 4 Pillage i wsadził Kota, Wastelanda i 2 Seal of Fire, przyjmując bardziej ofensywną taktykę. Lekarz zaś wywalił Terminate'a i wsadził Mana Leaka.

          Tomasz rozpoczął grę z niezłą ręką, zawierającą 3 landy, jakąś kontrę i removal, zaś Macros był zmuszony zmulliganować rękę nie zawierającą żadnego (poza Wastelandem) lądu. Pozostał jednak przy kolejnych 6 kartach. Lekarz po zagraniu Wyspy oddał inicjatywę. Jerzy znowu zaczął od Jackal Pupa, zaś jego przeciwnik znowu ograniczył się do dołożenia landu, tym razem Delty. Macros w swojej kolejce chciał przyzwać Firewalker Slitha, lecz tym razem spotkało się to ze zdecydowanym sprzeciwem Tomka, który wysłał pacjenta od razu do grobu za pomocą Counterspella (eutanazja? - przyp. red.). Po dołożeniu trzeciego landu Lekarz wymamrotał pod nosem, że nie jest źle i oddał turę. Macros, nie przejmując się tym zbytnio, chciał znowu wystawić Slitha, lecz ten poszedł w ślady swojego imiennika za sprawą tego samego lekarstwa. Tomasz, po zagraniu Swampa, oddał inicjatywę przeciwnikowi. Ten przyzwał Mogg Fanatica, rzucił Seal of Fire i chciał jeszcze przemycić Grim Lavamancera, ale został on potraktowany tabletką z Mana Leaka. W piątej turze Lekarz dołożył Mountaina, zagrał Accumulated Knowledge i Psychatoga, mając w grobie 6 kart i 1 na ręku. Te małe ilości kart na ręce Tomka dawały szanse jego przeciwnikowi, który po krótkim namyśle zaatakował Fanatykiem. Goblin został zablokowany przez Toga. Ten dostał jeszcze po twarzy kapiszonem z Fanatyka oraz dwa obrażenia ze złamania Pieczęci Ognia. Psychatog co prawda wyszedł z tego cały, ale jego utrzymanie pozostawiło Tomkowi pusty grób i jedną kartę - Back to Bascis. W swojej turze dobrał tylko kolejny Back to Basics. Jeden z nich ujrzał światło dzienne. Jerzy kontynuował napór i po dociągnięciu Blistering Firecata, zaatakował nim i Pupem. Szakal rozbił się na Togu, "zabijając" w sumie tylko drugi Back to Basics z ręki Lekarza. W tym momencie Tomek miał 8 punktów życia, pustą rękę i Psychatoga na stole, a Macros 18 żyć, pusty stół i rękę. Choć obecność Toga na stole dawała przewagę Lekarzowi, to jednak 8 żyć nie powinno być problemem dla RDW. Wszystko już teraz zależało od dociągu obu graczy. Tomek dobierając w swojej turze Fact or Fiction bardzo zwiększył swoje szanse w tej partii, zwłaszcza że Macros skoncentrował się na dociąganiu landów. Z końcem tury Jerzego zostały zagrane Fakty, z których Lekarz zabrał Isochron Scepter, Force Spike i Bloodstained Mire, porzucając Accumulated Knowledge i Cunning Wisha. To był bardzo dziwny wybór, zważywszy na to, że w grobie leżał już jeden Accumulate Knowledge, a Scepter bez dobrego instantu nie jest zbytnio potrzebny. Najwyraźniej Tomek liczył na jakiś dobry draw, co w sumie nie jest trudne w talii zawierającej 4 Fire/Ice, 2 Diabolic Edicty, 2 Accumulate Knowledge, 2 Counterspelle i 1 Terminate'a. Kolejna tura Lekarza ograniczyła się do wystawienia Bloodstained Mire i zaatakowania Psychatogiem. Macros, jak już wcześniej mówiłem, skoncentrował się na dobieraniu landów. Następna kolejka jego przeciwnika przyniosła tylko atak Togiem, zaś Jerzy zagrał jedynie Volcanic Hammera. Tomek w tym momencie miał 5 żyć, zaś Jerzy 14. Lekarz dobrał Fire/Ice, wyłączając tym samym szanse Macrosa na jakikolwiek atak. Ten dobrał Firebolta, którego odpalenie zostawiło Tomka na 3 życiach, po odpaleniu fetcha jego samego na 13, a w efekcie strzału przed końcem z Fire/Ice'a, na 11. Ten Firebolt jednak nie miał już większego znaczenia, gdyż Lekarz w następnej kolejce był w stanie wysłać Togową karetkę po martwego Macrosa, wjeżdżając nią za 9 i dopalając Fire/Icem.

Lekarz - Macros 2:1






Komentarze
[brak tematu] - Gimli
Witaj Lekarzu ! Oryginalna wersja raportu zawiera cytaty. Pozostawiłem interpretacje czytelnikom ale Vader nie mógł dopuścić by takie słowa znalazły się na stronce poltergeista. Następnym razem będziemy zamieszczać filmiki ale pewnie i tak w momentach gdzie padają brzydkie słówka (zakręty tudzież krzywizny) będzie się dało usłyszeć charakterystyczny oddech Vadera. A co do meczu: w momencie gdy Twój opponent zagrał drugiego Vortexa a Ty miałeś Fakty to i tak musiałeś wygrać. Nie miał tyle many by aktywować wioskę. Nawet nie musiałeś szukać Wishem Gusha bo jeśli dobrze pamiętam zostałby na 2 życiach i zginąłby w upkeepie. Przyznaje jednak, że zabijanie przy pomocy Gusha jest bardzo fajne i skuteczne. Najlepiej gdy sie ma ze 2 wishe do tej operacji :)



Pozdrawiam

Gimli
[brak tematu] - Gimli
Witaj Lekarzu ! Oryginalna wersja raportu zawiera cytaty. Pozostawiłem interpretacje czytelnikom ale Vader nie mógł dopuścić by takie słowa znalazły się na stronce poltergeista. Następnym razem będziemy zamieszczać filmiki ale pewnie i tak w momentach gdzie padają brzydkie słówka (zakręty tudzież krzywizny) będzie się dało usłyszeć charakterystyczny oddech Vadera. A co do meczu: w momencie gdy Twój opponent zagrał drugiego Vortexa a Ty miałeś Fakty to i tak musiałeś wygrać. Nie miał tyle many by aktywować wioskę. Nawet nie musiałeś szukać Wishem Gusha bo jeśli dobrze pamiętam zostałby na 2 życiach i zginąłby w upkeepie. Przyznaje jednak, że zabijanie przy pomocy Gusha jest bardzo fajne i skuteczne. Najlepiej gdy sie ma ze 2 wishe do tej operacji :)



Pozdrawiam

Gimli
[brak tematu] - Alan
Chciałem zauważyc ze taka propozycja z ust lekarza(sam sie zawsze zneca dlugo nad moimi folijkami) oznacza ze koles tasowal baaaaaaaardzo dlugo.



Ps. Lekarz nie klnij to nie pedagogiczne (i zdrowe tyz nie)
[brak tematu] - Alan
Chciałem zauważyc ze taka propozycja z ust lekarza(sam sie zawsze zneca dlugo nad moimi folijkami) oznacza ze koles tasowal baaaaaaaardzo dlugo.



Ps. Lekarz nie klnij to nie pedagogiczne (i zdrowe tyz nie)
[brak tematu] - Lekarz
Gimli błędnie zinterpretował moje wypowiedzi. Nie dotyczyły one ww kobiet, miałem na myśli słowo występujące w wielu językach (włoski, hiszpański, łacina) oznaczające zakręt tudzież krzywiznę:) No a po 2gim vortexie zrobiło się mientko, gdyby nie removal z fofa, który rozwiązywał problem blokera (wiocha), to skończyłoby się na chwalebnym 5-8 miejscu. Przeciwnikowi proponuję przyznać honorowy tytuł "najdłużej rozkładającego deck oponenta a następnie tasującego go (deck nie oponenta) w tej części galaktyki".
[brak tematu] - Lekarz
Gimli błędnie zinterpretował moje wypowiedzi. Nie dotyczyły one ww kobiet, miałem na myśli słowo występujące w wielu językach (włoski, hiszpański, łacina) oznaczające zakręt tudzież krzywiznę:) No a po 2gim vortexie zrobiło się mientko, gdyby nie removal z fofa, który rozwiązywał problem blokera (wiocha), to skończyłoby się na chwalebnym 5-8 miejscu. Przeciwnikowi proponuję przyznać honorowy tytuł "najdłużej rozkładającego deck oponenta a następnie tasującego go (deck nie oponenta) w tej części galaktyki".
MtGNews.pl
Copyrights © by MtGNews.pl 2005-2010. Wszystkie prawa zastrzeżone.