Magicon 2003 - Feature Matche: Ćwierćfinały, półfinał i finał (2003-10-25) by Vader

Ćwierćfinał: Jakub "Qbalonek" Nowak (UG Madness) vs Marcin "Tarcza" Tarczyński (Tinker) by RagingGarth
Ćwierćfinał: Krzysztof "Domasz" Domaszewski ("Martin loco Sadlik and his Flock" - Ponza) vs Paweł "Zord" Wakuluk ("The Shiny Rock") by PingWin
Ćwierćfinał: Dawid "Garfield" Wojciechowski (Tinker) vs Kacper Chomicz (Rock) by Gimli
Ćwierćfinał: Przemek Wołowiec (Gobbo Sligh) vs Ryszard Jankowski (Crazy No Sroka) by Vader
Półfinał: Przemek Wołowiec (Gobbo Sligh) vs Marcin Tarczyński (Tinker) by Gimli
Finał: Krzysztof "Domasz" Domaszewski (Ponza) vs Przemek Wołowiec (Gobbo Sligh) by Vader



Ćwierćfinał: Jakub "Qbalonek" Nowak (UG Madness) vs Marcin "Tarcza" Tarczyński (Tinker)

          W jednym z ćwierćfinałów sobotniej imprezy spotkali się Jakub Nowak grający talią UG Madness i Marcin Tarczynski siedzący za sterami Tinkera. Obydwaj wykonali zamaszyste ruchy nadgarstkiem i przy wyniku dziewiętnaście do siedmiu na kostce dwudziestościennej, Marcin zdecydował, że zacznie. Gracze telepatycznie stwierdzili, iż obaj rozpoczną od dwudziestu punktów życia.
          Pierwszy agresywny ruch ze strony Tarczy to mulligan do sześciu. Przeciwnik odpowiedział chwilą wahania i kroplą potu, lecz postanowił pozostać przy swoim. Postanowił polegać na "szczytotaliowaniu" (lub "talioszczytowaniu" jak kto woli - przyp. red.), jako że na ręce miał dwa Foresty, Rootwalle i cztery niebieskie karty, w tym dwa Daze'y. Marcin, przeglądnąwszy uważnie sześć kartoników na swej ręce, po krótkim namyśle postraszył adwersarza Islandem. Jakub na to draw i ostro wyjeżdża z Lasu na Jaszczurce (Basking Rootwalla). Tarcza szybko ocenia sytuację, dostawia drugą Wyspę i oddaje turę. Qbalonek uradowany z kolejnego Buszu, który wyhodował, napiera zwiększoną Rootwallą - Marcin na siedemnastu. W następnej turze na stole ląduje Kluczyk (Voltaic Key), efektownie kończąc ten krótki rozdział gry. Kuba, najwidoczniej zmartwiony brakiem mana u przeciwnika, swojej własnej także nie dobiera; postanawia w związku z tym ponowić atak (do 14). Tarcza jednak niewzruszony z buntem oświadcza, iż nic nie robi i ponownie oddaje turę. Po drugiej stronie stołu także trwa dynamiczny rozwój sytuacji, a mianowicie zgromadzeni są świadkami dziwnie znajomego ataku za trzy, plus do tego ekstra akcja: discard Waterfront Bouncera - Marcin na jedenastu. Jak wiadomo, do Poznania zjechali się sami twardziele - także ze strony Tinkera nic prócz wytrwałego wyczekiwania. Jakub, jako urodzony strateg, atakuje za jeden i przywołuje Mongrela - Marcin na dziesięciu. Tarcza jednak nie wytrzymuje napięcia i postanawia pokazać przeciwnikowi, kto tu rządzi, kładąc na stół Ancient Tomba. Na stosie pojawiają się (i znikają - przyp. red.) kolejno: Thran Dynamo, zdolność Dynama, zdolność Kluczyka wycelowana w Dynamo oraz Crumbling Sanctuary. Marcin, walcząc z lekką zadyszką, kończy turę - zostaje na ośmiu. Nowak złowieszczo dostawia Wyspę i atakuje za trzy. Kolejno lecą Klucz, Helix i Stroke. Tarczyński buduje Miasto Zdrajców i macha przeciwnikowi Procesorem przed oczyma. Ten myśli długo i intensywnie, by oznajmić, iż nie kontruje, Procesor zjeżdża siedem żyć w dół (do 1). Dzięki magii, którą emanuje Kluczyk, po chwili ze stosu uśmiecha się do nas Tangle Wire, lecz tym razem szybko smutnieje, gdy do grobu przeciwnika kolejno wpadają dwa Daze'y i jedno Circular Logic. Kuba nie mięknie, wyzywająco patrząc adwersarzowi w oczy rezygnuje z jakiejkolwiek aktywności w tej turze; gdzieś obok przelatuje "takie okrągłe coś" rodem z westernu (krzak, kula z gałęzi, kurzu czy innego tałatajstwa - przyp. red.). Marcin w odpowiedzi na to, używając Tomba i dwóch Wysp, tworzy pierwszego sadystę siedem/siedem. W swojej kolejce przypuszcza dziki atak, który rozbija się na malutkiej Jaszczurce, z końcem tury widzimy materializującego się Wurma i jedziemy dalej.
          Qbalonek dostawia Wyspę i rzuca Analizę z many. Pod koniec swej tury widzi pojawiające się dwa Tokeny. Tak już wygląda sytuacja do końca, UG Madness nie wytrzymuje tempa i ulega po trzech turach.


Sideboard:

Jakub:
In: 2 Powder Keg, 2 Rushing River, 2 Gilded Drake, 3 Naturalize
Oot: 4 Basking Rootwalla, 3 Waterfront Bouncer, 1 Roar of the Wurm, 1 Stifle

Marcin:
In: 2 Crumbling Sanctuary, 4 Seal of Removal
Out: 2 Upheaval, 1 Urza'a Blueprints, 1 Phyrexian Processor, 1 Mishra's Helix, 1 Stroke of Genius

          Drugą grę rozpoczyna szybki Island jeszcze szybszego Jakuba. Marcin zagrywa "Siedzonko" (Seat of the Synod) i bawi się Kluczykiem. Qbalonek stojąc na Wybrzeżu dokonuje Naturalizacji Klucza i kończy - Kuba na dziewiętnastu. Tarcza nie wzruszony diabolicznym wybiegiem swego adwersarza dostawia Port, który stapuje Wybrzeże w kolejnej turze.
Kuba wysypuje kolejne Wybrzeże i na stole pojawia się Powder Keg. Marcin w swojej turze bawi się w Mieście Zdrajców, wystawia Kluczyk a następnie Tinkera na tymże Kluczyku, by cieszyć się z Procesora na stole. Niestety brak danych dotyczących ilości poświęconego życia. Jakub dostawia Wyspę i rzucając już trzecią kartę z sideboardu, dopuszcza się Naturalizacji Procesora, następnie rzuca w przeciwnika Jajem za zero pozbawiając go Siedzenia (Synodu) - Kuba na osiemnastu. Tarcza ściąga mana z City i rzuca Wyspę, potem trochę "Dymano" i Wir. Qbalonek, z braku lepszych pomysłów, po stapowaniu wszystkiego dostawia Coasta i kończy. Marcin uważnie się tapuje, przez chwilę knuje podły plan, rzuca Wyspę i dokłada drugiego Wira. Kuba na to jak na lato, nie robi nic (bo nie bardzo ma co). W następnej turze pojawia się Metalworker. Po przeciwnej stronie stołu "in response" nadal coś niemrawo. Tak oto nastaje następna tura Tinkera, w której na arenie pojawia się wielki Zapaśnik Sumo, Bestia z Przeznaczenia, połączenie ostrzałki z mikserem kuchennym: Masticore. Teraz Jakub zdradza swój strach rozczesując włosy i w swojej kolejce rzuca Studia, do grobu wpadają Centaur i Logika, koniec. Tarcza zrzuca Miasto Zdrajców podczas kroku utrzymania, a potem atakuje za pięć - Kuba na trzynastu. Jakub wystawia Psa ze Wścieklizną i mówi, że kończy, w odpowiedzi na co w stronę Psa lecą dwa obrażenia, lecz sytuację ratuje Daze. Marcin podczas kroku utrzymania wreszcie dopina swego i zabija okrutnego zwierza, do tego zrzuca drugą Masti, aby nakarmić tą pierwszą. Następnie atakuje za pięć i kończy - Kuba na siedmiu. Qbalonek w swojej Studiuje (Careful Study) co może, żeby tylko przeżyć. Szybko widać efekty nauki - na stole zadomawia się Wurm. Tarcza w swojej zrzuca Tinkera dla Masti i atakuje Bestią - ta potyka się o Aroganckie stworzenie, ale na szczęście w porę regeneruje siły. W następnej turze spełnia się mroczny plan Jakuba N, podejrzanego o rozbój w barze "Niebieska Makrela" (nie wiem dlaczego kojarzy mi się z "Błękitną ostrygą - przyp. red.) - Rwąca Rzeka z Wybrzeża zabiera ze sobą Masti i Workera. Marcin w swojej kolejce chce zagrać Masticore, ale Pokrętna Logika planu Kuby mu na to nie pozwala, natomiast wszyscy ponownie oswajają się w Wirem. Qbalonek oddaje się medytacji (tzn. nie rzuca takiej karty) kończąc jednocześnie turę. Tarcza tapuje sobie małe co nieco i rzuca Klucz; kończy. Jakub równie energicznie jak w poprzedniej turze wodzi wzrokiem to na rękę to na stół i... uznaje niezrobienie niczego za efektowne zakończenie jego planu sprzed trzech tur. Marcin lekko zirytowany olewającym stylem gry przeciwnika zaczyna się energicznie wysypywać, tj. dokłada Wyspę i Workera. Qbalonek z premedytacją odbiera dynamikę temu Featurowi, sadzi Las i mówi "grasz". Ze strony Tinkera nieśmiały atak za jeden - Kuba na pięciu. UG Madness odparowuje morderczym Kegiem i oddaje. Tarcza znów nieśmiały atak a potem wielki powrót Bestii, czyli sequel kultowego dzieła "Szczecińska Masticore w Poznaniu" - Kuba na czterech.
          Jakub jeszcze zdąża zniszczyć Klucz Jajem i dostawić Aquamoebę, która jednak szybko ginie od strzałów, a potem już tylko krew i zniszczenie...

Marcin wygrywa 2:0 z Jakubem

Komentarze graczy: "skleroza nie boli", "zapomniałem się zapytać".



Ćwierćfinał: Krzysztof "Domasz" Domaszewski ("Martin loco Sadlik and his Flock" - Ponza) vs Paweł "Zord" Wakuluk ("The Shiny Rock")

      Rzut kostką wygrywa Zord o jedno oczko i postanawia zacząć. Domasz na starcie stara się przypomnieć sobie, czy Zord jest w posiadaniu Ascetów, gdyż te stworzonka sprawiłyby mu znaczny problem. Zord zaczyna Wioską i oddaje turę przeciwnikowi. Domasz zaczyna z Góry i zagrywa Pieczęć Ognia (Seal of Fire). Zord w swojej turze wystawia Las i zagrywa Ścianę Kwiecia (Wall of Blossoms) i kończy. Domasz wystawia Port, pozwala grać dla przeciwnika i w jego upkeepie tapuje Las. Zord dociąga kartę i stara się wypróbować Terapię (Cabal Therapy) na Domaszu nazywając Roztopiony Deszcz (Molten Rain) - co prawda na ręku przeciwnika zauważa Deszcz, jednakże ten jest Kamienny (Stone Rain). Postanawia powtórnie przeprowadzić Terapię na Domaszu, poświęcając Ścianę do pokrycia kosztu czaru, w rezultacie czego przeciwnik zrzuca z ręki Deszcz Kamieni. Domasz w swojej turze wystawia Obozowisko Ghitów (Ghitu Encampment), kończy turę i tym razem w upkeepie Zorda tapuje Portem Wioskę. Ten wystawia Llanowarskie Nieużytki (Llanowar Wastes), po czym przywołuje Rajskie Ptaki (Birds of Paradise) w czarnej obwódce i wypowiada Żyjące Życzenie (Living Wish) w celu uzyskania Ugoru (Wasteland). Z końcem tury Domasz przypala Zordowi Ptaszka (bez skojarzeń - przyp. red.) Pieczęcią, a w swojej turze dostawia kolejną Górę i przywołuje Lawinowych Jeźdźców (Avalanche Riders), którzy po przybyciu niszczą Las Zorda i napierają go za 2. Zord w swojej turze wystawia Ugór, którym niszczy Port Domasza oraz zagrywa Zgubny Czyn (Perniocious Deed) i kończy. Domasz szybko wystawia kolejną Górę i przekazuje pałeczkę Zordowi. Ten po dobraniu karty przeprowadza kolejną Terapię na przeciwniku, w wyniku czego Domasz zrzuca z ręki dwóch Dowódców Grup Oblężniczych (Siege-Gang Commander). Ten w swojej turze fobiera tylko kartę. Jego przeciwnik wystawia drugą Wioskę, po czym ożywia pierwszą, ciśnie Domasza za 3 i kończy. Krzysztof w końcu dobiera Nieckę Pyłu (Dust Bowl), którą niezwłocznie wystawia i przy jej pomocy niszczy Wioskę Zorda (gdziekolwiek on mieszkał - przyp. red.). Ten w swojej turze przeprowadza kolejną Terapię, w wyniku której Domasz zrzuca z ręki Kavu z Płomiennym Językiem (Flametongue). Domasz dostawia kolejną Nieckę Pyłu i ponownie Wioskę (małe deja vu?). Zord w końcu nie dostaje landa i bez niczego oddaje turę przeciwnikowi, który przy pomocy Deszczu Kamieni niszczy mu ostatni ląd, po czym zagrywa kolejną Pieczęć Ognia. Zord dostaje Bagno, które niezwłocznie wystawia. To jednak nie zdąża porządnie wsiąknąć w stół, gdyż Domasz Plądruje (Pillage) je w swojej turze. Zord nie wystawia landa kolejnej turze, a Domasz w swojej dociąga Dowódcę Grupy Oblężniczej i od razu go zagrywa. Zord odpala Czyn za 0 w celu zniszczenia małych zielonych goblinów. W odpowiedzi Domasz przy pomocy Dowódcy poświęca 2 gobliny oraz Pieczęć i zadaje Zordowi 6 obrażeń. W swojej turze dociąga i wystawia Foresta. Domasz w napiera Dowódcą za 2, poświęca go dla kolejnych 2 obrażeń, po czym zagrywa dwa Ogniste Pociski (Firebolt) które sprowadzają życie Zorda do 0 punktów.

Domasz - Zord 1:0      

          Krótka chwila poświęcona na side'owanie przepleciona interesującymi (aczkolwiek niemagicznymi) komentarzami i Zord postanawia zacząć drugą grę. Dobiera siedem kart i zaczyna z uśmiechem na twarzy od niecenzuralnego zdania (którego tu nie zamieścimy - przyp. red.) i proponuje Domaszowi obustronny mulligan do zera. Przeciwnik niestety się na to nie zgadza. Zord wystawia Las i Rajski Ptaki. Domasz odpowiada Górą i Ognistym Pociskiem który przypala Zordowego Ptaszka. Zord wystawia Bagno i pragnie sobie Zażyczyć Ugór, jednakże z przykrością zauważa, że ten został wtasowany do biblioteki po poprzedniej grze a zamiast niego w sideboardzie jest kolejny Życzenie. Niezbyt zadowolony tym faktem wybiera sobie Sexy Małpę (Uktabi Orangutan, foliowany zresztą) i kończy. Domasz wystawia kolejną Górę i oddaje turę Zordowi który wystawia kolejne Bagno i Małpę. Domasz nie dostaje trzeciego landa, więc dzielnie przypala Małpę Zorda kolejnym Ognistym Pociskiem. Ten nie dobiera landu a jeden Las i 2 Bagna nie pozwalają mu wystawić żadnego z dwóch członków Yavimayskiej Starszyzny (Yavimaya Elder). Domasz topdeckuje trzecią Górę i niszczy Zordowi ląd. Sytuacja powtarza się przez następne dwie tury. Zord w końcu dostawia kolejne Bagno i próbuje przeprowadzić Terapię wybierając Deszcz Kamieni. Niestety ręka Domasza kryje jedynie dwóch Dowódców. W swojej turze dostaje Lawinowego Jeźdźca, który po przybyciu niszczy Bagno Zorda, atakuje za 2 i kończy. Zord dobiera kartę, po czym przechodzi do discardu. Domasz nie płaci Echa i Jeździec opuszcza grę, jednakże na jego miejsce wchodzi Dowódca ze swoją małą armią. Zord znowu nie dostaje landa i nie będąc w stanie wykonać przysłowiowej szufelki (z powodu braku czegokolwiek na stole) po prostu się poddaje. Tym sposobem Domasz wygrywa grę i przechodzi do półfinału.

Domasz - Zord 2:0



Ćwierćfinał: Dawid "Garfield" Wojciechowski (Tinker) vs Kacper Chomicz (Rock)

          Rzut kostką wygrał Dawid i zaczął wystawiając Islanda. Kacper rozpoczął od Swampa i  Cabal Therapy w Grim Monolithy (trafił 1 sztuke). Dawid wystawił Port, który uzyl w upkeepie Kacpra. Ten wystawił Foresta, Birds of Paradise i poświęcił na Cabal Therapy by wyrzucić dwa Tangle Wire. Przez dwie kolejne tury Garfield tapuje w upkeepie Foresta, samemu nic nie wystawiając. Kacper w końcu dobiera Foresta i wystawia Birds of Paradise. Dawid znowu tapuje Foresta, ale dzięki BoPowi Kacper może zagrać Yavimaya Eldera. Dawid kolejny raz tapuje Foresta. Kacper atakuje Dziadkiem (do 18) a następnie dzięki Portowi przyzywa Ravenous Balotha. Garfield nareszcie wystawia Islanda i Metalworkera. Dawid zmuszony jest poświęcić Metalworkera dzięki Diabolic Edictowi. Atak Kacpra sprowadza go na pułap 12 żyć. Kacper wystawia jeszcze BoPa i oddaje turę. W upkeepie tapuje Portem Port. Przez całą turę Dawid niestety nic nie robi. Kacper znów atakuje za 6 (20/6), a w upkeepie tapuje Islanda. Garfield poddaje grę.

Sideboard:

Garfield:
In : 2x Stifle, 1x Null Brooch.
Out : 2x Tangle Wire, 1x Rising Waters

Kacper:
In : 3x Naturalize, 2x Dark Banishing, 2x Duress.
Out: 2x Wall of Blossoms, 1x Yavimaya Elder, 1x Smother, 1x Buried Alive, 1x Living Wish, 1x Living Death

          Drugą grę Dawid zaczął o wiele lepiej: Ancient Tomb -> Grim Monolith -> Voltaic Key -> Metalworker (20/18). Kacper wystawił Swampa i oddal turę. Garfield zagrał Islanda i Tinkera na Monolicie po Myr Incubator (20/16). Kacper wystawił Foresta i rzucił Naturalize w Myr Incubator. Dawid wystawił kolejnego Ancient Tomba i  rzucił Null Brooch, aktywując 2x Metalworkera dzięki Kluczykowi (ukazujac Kacprowi Kluczyk na ręce). Kacper wystawił Llanowar Wastes i zagrał Yavimaya Eldera (19/16). Dawid oddał turę nic nie robiąc. Kacper zaatakował Dziadkiem (19/14), wystawił kolejnego (18/14) oraz Treetop Village. Garfield dzięki Metalworkerowi wystawił Pentavusa. Kacper przyzwał Masticore i oddał turę. Garfield rzucił do ataku Pentavusa, który zadał 5 obrażeń (14/13 dla Dawida ). W upkeepie Kacper zrzucił Pernicious Deeda i użył mocy Masticory by zastrzelić Metalworkera. W odpowiedzi Dawid rzucił Stroke of Genius za 5 (13/10). Po ataku Kurą i Dziadkami stosunek żyć wynosił 13 do 2 dla Kacpra. W swojej turze Dawid wystawił tylko City of Traitors. W upkeepie Kacper zrzucił na Masticorze Cabal Therapy. Kacper zadeklarował atak, ale dzięki tak małej ilości życia i strzałom Masticory w Pentavite'y nie było mowy o obronie.

Kacper Chomicz - Dawid "Garfield" Wojciechowski - 2:0



Ćwierćfinał: Przemek Wołowiec (Gobbo Sligh) vs Ryszard Jankowski (Crazy No Sroka)


          W ćwierćfinale spotkali się Przemysław Wołowiec i Ryszard Jankowski. Rychu wygrał rzut kością, wybrał standardową opcję i rozpoczął Górą. Jego przeciwnik podobnie, tylko z Mogg Fanaticiem. Rychu wystawił Shivan Reef, który zaraz po ataku Fanatyka i przed wystawieniem Skirk Prospectora został zniszczony Wastelandem (R. wziął manę z Reefa i rzucił Accumulated Knowledge). W swojej turze Rychu strzelilł Fire'em w oba gobliny, na co jeden się poświęcił i uderzył niego. W swojej turze Przemek uderzył przeciwnika Młotkiem (Volcanic Hammer) a ten zripostował ograbieniem (Pillage) lądu swojego adwersarza. Kolejne pięć tur Przemka to Firebolt, Firebolt z grobu i 2 Lava Darty w Rycha (8 punktów życia) oraz wystawienia Portu i Wastelandu oraz tapowanie lądów, natomiast z drugiej strony stołu zero reakcji (poza discardem Forbida). Przez kolejne dwie tury Przemek wystawił Barbarian Ring i Piledrivera, który został spalony (Fire) a Rychu - Wyspę. Jego przeciwnik zagrał Wasteland, a Rychu przed końcem tury - Accumulated Knowledge. Próba stapowania wyspy w upkeepie Rycha została zniwelowana zagraniem kolejnego Akumulatora. Dalej na stole pojawiają się Bottle Gnomes a Shivan Reef ginie od Wastelanda. Przemek w swojej turze wystawia tylko górę i znowu tapuje jedyną Wyspę Rycha. Ten wystawia Faerie Conclave i atakuje Gnomami (do 19).  Przemek przyzywa drugiego już Piledrivera i każe przeciwnikowi grać. Rychowi dochodzi druga Wyspa i wystawia Flametongue Kavu. Przeciwnik w odpowiedzi niszczy Ringiem swojego Piledrivera. Kavu celuje w Bottle Gnomesy, które w odpowiedzi się poświęcają. Przemek przyzywa Goblin Goona, rzuca 2 Lava Darty z grobu w Kavu. Jeden zostaje potraktowany Misdirection (na Faktach) i trafia prosto w swojego właściciela. Rychu z kolei wystawia Masticore, atakuje Konklawą i zagrywa Flametongue'a (w Goona, niestety nie dobija). Kolejna tura to Firebolt w Kavu. Przemek tapuje Konklawę, ale Masticore atakuje zostawiając go na 10 punktach życia. W swojej następnej kolejce Przemek rzuca Volcanic Hammer w Rycha (8 życia), a ten przed końcem wraca mu Goona na rękę Repulse'em. Masticora sprowadza życie Przemka do 6 a lądujący na stole Fledgind Dragon przekonuje go, że dalsza gra nie ma sensu.

1:0 dla Rycha


Sideboard:

Przemek:

In: 2 Fledging Dragon, 4 Sulphuric Vortex, 4 Flametongue Kavu
Out: 4 Sparksmith, 3 Lava Dart, 3 Firebolt

Rychu:

In: 2 Bottle Gnomes, 2 Powder Keg
Out: X Counterspell, reszty nie pamięta (nie dręczyłem ich podczas sideboardowania, tylko zapytałem po grze)


          Przemek zaczął drugą grę Górą i Fanatykiem, Rychu Islandem. Po ataku goblina dołączył do niego bliźniak. Rychu w swojej kolejce zagrał Fire w oba gobliny, na co te zadały mu kolejne obrażenia (17 żyć). Trzecia tura Przemka to przyzwanie Warchiefa i atak (do 15); u przeciwnika tylko Góra. Warchief atakuje ponownie, lecz Sulphuric Vortex spotyka się z Mana Leakiem. Rychu w swojej turze wystawia Shivan Reef i niszczy Warchiefa przy pomocy Flametongue Kavu, który z kolei ginie od Volcanic Hammera. Przemek przyzywa kolejnego Fanatyka i niszczy Wastelandem Rafę. Jego przeciwnik zagrywa Pillage w Wastelanda i wystawia Faerie Conclave. P.W. atakuje Fanatykiem a po drugiej stronie stołu pojawia się następna Konklawa. W kolejnej turze znów atakuje, wystawia Port, Fledging Dragona a Rychu przed końcem zagrywa Accumulated Knowledge. W swojej turze nie robi nic. Atak przeciwnika sprowadza go do 4 punktów życia, przed końcem zagrywa Fact or Fiction. Przemek dzieli je na: Accumulated Knowledge + 2 Wastelandy i Dominate + Mana Leak. Rychu wybiera pierwszą opcję. W upkeepie przeciwnik próbuje mu stapować Konklawę, na co R. odpowiada Akumulatorem za 2, a obejrzawszy dociągnięte karty, poddaje grę.

1:1


          Ostateczną rozgrywkę pojedynku rozpoczął za Rychu za pomocą Góry. Po drugiej stronie stołu z Góry wyszedł Mogg Fanatic. U Rycha kolejny land drop a jego przeciwnik zaatakował Fanatykiem i wystawił Piledrivera. Wyspa pozwala zagrać Bottle Gnomes, ale po chwili nadciągnął Goblin Warchief Przemka i zaatakował z resztą gromady. Rychu zablokował Gnomami Fanatyka (co najmniej dziwne - przyp. red.) i został na 11 (Piledriver trochę urósł, a się poświęcił i zadał 1), w swojej turze przyzwał Flametongue'a, którym strzelił w Warchiefa, zagrał Wyspę i zaatakował Gnomami (niekoniecznie w tej kolejności). Przemek wystawił Wasteland i zaatakował. Kavu zablokował Piledrivera i zginął od strzału z wystawionego po ataku Fanatyka. Na stole pojawił się jeszcze gamebreaker - Sulphuric Vortex, przed którym ze strachu uciekły Gnomy (+3 życia dla Rycha = 14). Rychu, którego 2 punkty życia zostały w upkeepie wchłonięte przez Siarczany Wir, poświęca Wasteland niszcząc bliźniaczy ląd przeciwnika i zagrywa Gnomy. Przemek wystawia Wasteland i każe grać. Rychu atakuje (do 16), a jego przeciwnik przyzywa Piledrivera. R. zagrywa Wasteland i Fledging Dragona (ma 4 karty w grobie). Przemek, zostawszy w upkeepie na 12 punktach życia, stwierdził, iż "Czas to wszystko poważnie przemyśleć", po czym poświęcił Wasteland niszcząc Reef (Rychu wziął mana i otrzymał 1 obrażenie), zadeklarował atak, na co przeciwnik rzucił w niego Fire (10 żyć). Kolejna wypowiedź Przemka zdradziła jego zainteresowanie jedyną kartą, którą przeciwnik trzymał w ręce a Volcanic Hammer bardzo dobrze wyraził chęć zmniejszenia liczby opcji, które pozostały Rychowi. Ten w swojej turze został tylko na 2 punktach życia, dobrał Wasteland i mając na ręce Mana Leak długo się zastanawiał, po czym poddał się.

Przemek Wołowiec wygrywa z Ryszardem Jankowskim 2:1.

Wypowiedzi graczy:

Przemek (skromnie): "Miałem szczęście. Nie no - zagrałem zajebiście i czekałem na błąd przeciwnika." (kilku się doczekał)
Rychu: ", wiedziałem, że ten 1 damage mnie zniszczy." (jakby te 5 z Piledrivera na początku gry go też nie niszczyło)



Półfinał: Przemek Wołowiec (Gobbo Sligh) vs Marcin Tarczyński (Tinker)

          Marcin wyrzucił 16 a Przemek rzutem o pudełko uzyskał tylko 14.  Marcin zaczął swoją pierwszą turę od wystawienia Islanda i Voltaic Keya. Przemek wystawił Mountaina, Skirk Prospectora i oddał turę. Marcin rzucił Ancient Tomba i Tinkera po Thran Dynamo (20 do 18 dla Przemka). Przemek wystawił kolejnego Mountaina, poświęcił Prospectora, zagrał Goblin Warchefa i sprowadził przeciwnika do 16 żyć. Marcin wystawił Islanda i Masticorę pozostawiając odtapowanego Tomba. Przemek zagrał Rishadan Porta. Następnie przyzwał Mogg Fanatica i oddał turę. Z końcem Masticora strzeliła w Fanatica, który w odpowiedzi sprowadził Marcina do 13 żyć. W upkeepie Marcin zrzucił Stroke of Genius a Przemek użył Porta na Tombie, który w odpowiedzi razem z dwoma Islandami pozwolił zastrzelić Warchiefa (20/11). Marcin dobrał kartę i zaatakował Kurą (16/11), wystawił Seat of the Synod i rzucił Tinkera na artefaktycznej wyspie po Thran Dynamo. Przemek wystawił Mountaina i Skirk Prispectora, po czym oddał turę. W upkeepie Marcin zrzucił Metalworkera a Przemek użył Porta na Tombie. Atak Masticory znów odebrał 4 życia i nic więcej się nie działo. Przemek wystawił Wastelanda i natychmiast zniszczył Ancient Tomba. W upkeepie Marcin zrzucił Seat of the Synod, a Przemek użył Porta na Islandzie. Kolejny atak Kury sprowadził Przemka do 8 żyć. W swojej turze Przemek wystawił tylko Mountaina i poddał grę.

          Drugą grę rozpoczął Przemek od Mountaina i Skirk Prospectora. Marcin wystawił tylko Seat of the Synod i oddał turę. Przemek zaatakował (20/19) i zagrał Rishadan Porta. W upkeepie Przemek użył Portu a Marcin w swojej turze wystawił kolejnego. Przemek znów zaatakował (20/18) i przyzwał następnego Skirk Prospectora. Marcin wystawił kolejny Port. Używając many 1U zagrał Grim Monolitha i z niego Thran Dynamo. Przemek wystawił Mountaina i zaatakował (20/16). Następnie poświęcił jednego goblina i przyzwał Goblin Goona. Marcin wystawił Islanda, rzucił Tinkera poświęcając Grim Monolitha i wystawił Masticorę a następnie Voltaic Key, czym zakończył turę. Gdy Przemek w swojej zadeklarował fazę ataku, Marcin wyprodukował 4 many, z której założył shield regeneracyjny na Masticorę i ustrzelił Skirk Prospectora. W drugim main phase Przemek wystawił Sulphuric Vortex. W upkeepie Marcin stracił 2 życia (20/14) i zrzucił Islanda. Następnie wyprodukował 6 many i wystawił Myr Incubator. W upkeepie Przemek otrzymał pierwsze rany (18/14), a Marcin użył Portu na Mountainie. W 1 main phase Przemek rzucił Volcanic Hammera i Firebolta w Masticorę, która nie dostała regeneracji. "Wygląda na to, że jeszcze dostaniesz za 6 w tej turze " - powiedział Przemek tapując Goona do ataku (18/8). W upkeepie Marcin stracił kolejne 2 życia (18/6) i w tej całej turze wystawił tylko Seat of the Synod. Przemek w upkeepie stracił 2 życia (16/6) a Marcin użył dwóch Portów tapując Mountainy. Przemek pociągnął kartę, zobaczył ją a PitR siedzący tuż za Przemkiem lekko się zaśmiał. Przemek również zdobył się na uśmiech i po około 20 sekundach powiedział : "Teraz tylko ja nie mogę tego .Jestem taki zmęczony..." (Marcin miał odtapowanego Islanda, Dynamo, Kluczyk i Incubatora). Przemek po chwili użył Portu by pozbawić Marcina możliwości zrobienia armii małych Myrów. W odpowiedzi Marcin w sekundę wyprodukował 6 many, ale spotkał się z komentarzem, który brzmiał mniej więcej: "Hola, hola. Wolniej i po kolei." Marcin zrobił to więc wolniej i zobaczył rzuconego Mogg Salvage w Myr Incubatora, które Przemek dobrał w tej turze. Po chwili dyskusji o mana abilities i activated abilities Marcin poddał grę. W momencie tasowania talii do ostatecznej gry Przemek powiedział: "Zastanawiałem się, czy nie zniszczyć Dynama." co spotkało się ze śmiechem za jego plecami.

          Trzecią grę rozpoczął Marcin od wystawienia Islanda i Voltaic Key. Przemek zagrał Mountaina i Skirk Prospectora. W trzeciej turze Marcin wystawił City of Traitors i zagrał Metalworkera. Przemek wystawił Wastelanda, którym zniszczył City. Następnie rzucił Firebolta, który zabił Metalworkera oraz zaatakował goblinem (20/19). Marcin wystawił kolejne City of Traitors i zagrał Tinkera na Kluczyku po Phyrexian Colossusa. W szóstej turze Przemek znów użył Wastelanda by zniszczyć City of Traitors. Następnie rzucił Mogg Salvage by zniszczyć kafara, zaatakował goblinem (20/18) i zakończył turę. Marcin wystawił tylko Voltaic Key. Przemek zagrał Mountaina, Mogg Fanatica i znów zaatakował Skirk Prospectorem (20/17). W swej turze Marcin nic nie robi, Przemek wystawia Mountaina i po ataku stosunek żyć wynosi 20 do 15 dla Przemka. Po ataku oba gobliny zostały poświęcone dla many i na stół przybył Siege-Gang Commander + mali koledzy. W kolejnej turze Marcin wystawił tylko Seat of the Synod. Ekipa goblinów zaatakowała go (20/10) a zaraz potem Przemek wystawił Rishadan Port. Marcin niestety znów nic nie zrobił. Kolejny atak, umiejętność Commandera oraz Volcanic Hammer szybko pozbawiają Marcina resztek punktów życia.

Przemek Wołowiec - Marcin Tarczyński 2:1



Finał: Krzysztof "Domasz" Domaszewski (Ponza) vs Przemek Wołowiec (Gobbo Sligh)


          W finale Magiconu 2003 (ale głupia ta nazwa) naprzeciwko siebie zasiedli Przemek Wołowiec i Krzysztof Domaszewski, obaj grający czysto czerwonymi taliami (odpowiednio Gobbo Sligh i Ponza). Gracze zdecydowali się podzielić nagrody przyznane za dwa pierwsze miejsca w sposób następujący: 700 zł dla zwycięzcy, 650 dla pokonanego.
          Domasz zaczął a na stole po jego stronie stanęła Góra. Z drugiej strony barykady podobnie plus Mogg Fanatic. Domasz kontynuuje strategię wystawiania samych lądów (a ma ich w talii 28 sztuk), Przemek atakuje, wystawia Port i tapuje przeciwnikowi lądy i przyzywa Skirk Prospectora. Domasz zabija tego ostatniego Fireboltem i zagrywa swój Port. Po drugiej stronie stołu pojawia się Goblin Warchief i atakuje z całą hordą (do 15). Domasz, który stapował w upkeepie Port przeciwnika, dokłada piąty ląd i wystawia Siege-Gang Commandera. Przemek niszczy go Fireboltem i przyzywa Goblin Goona. Domasz mamrocze pod nosem: "Kiedy ja zacznę jakieś lądy niszczyć", po czym zagrywa Molten Rain i Pillage (w dwie Góry). Jego przeciwnik atakuje Warchiefem i Fanatykiem. Ten pierwszy zostaje zablokowany przez aż trzy tokeny (zapewne ze względu na Mogga). W upkeepie Port Domasza zostaje stapowany, lecz gracz nie zniechęca się, zagrywa Górę, kolejnego Siege-Ganga i atakuje jednym goblinem (do 19). Jego przeciwnik nic nie robi w swojej turze i znów tapuje Port w upkeepie. Domasz postanawia, że nie zapłaci echa Siege-Gang Commandera (zawsze mu się wydawało, że ten stwór powinien mieć echo), po czym atakuje czterema goblinami. Jeden z nich zostaje zablokowany przez Fanatyka. Po pójściu obrażeń na stos Domasz poświęca swojego goblina, Przemek swojego - celując w innego tokena, którego właściciel także poświęca, zadając sumarycznie 7 obrażeń przeciwnikowi (do 12). Ten w swojej kolejce znowu nic nie robi. Drugi Molten Rain Domasza przekonuje Przemka, że czas zakończyć tą grę. Stwierdza jeszcze, że topdeck 5 lądów pod rząd (wcale nie taki mało prawdopodobny) trochę pomógł przeciwnikowi.

1:0 dla Domasza


          Przemek zaczyna Górą i Prospectorem, u Domasza mulligan do sześciu, Góra i Firebolt w goblina. Dalej Port Przemka i Góra + Seal of Fire jego przeciwnika. Wołowiec powtarza pierwszą turę i ma już dwa gobliny na stole; Domasz dołącza do swoich zasobów własny Port, którym w upkeepie tapuje Port przeciwnika. Ten atakuje goblinem i wystawia Sulphuric Vortex. Po drugiej stronie stołu Stone Rain w Port (Domasz na 17 ounktach życia). Przemek przyzywa Siege-Gang Commandera, który wraz z całym gangiem zostaje zniszczony Pyroclasmem. W kolejnej turze Przemek nie robi nic, zostając na 16 punktach życia, a Domasz na 10 zagrywa Siege-Gang Commandera. Ten również ginie, od Firebolta. Gobliny jednak atakują Przemka (do 11), a kolejny jego ląd zostaje zniszczony Deszczem Kamieni. Wołowiec jednak nie poddaje się i przyzywa Piledrivera. Domasz ripostuje za pomocą Flametongue Kavu i ataku goblinami (do 6) a jego przeciwnik musi stwierdzić, iż przegrał tę grę i mecz.

Domasz - Wołowiec 2:0




Komentarze
[brak tematu] - Garth
Nom dzięki dzięki=]

Ale są jeszcze inne równie dobre jak nie lepsze;)
[brak tematu] - Garth
Nom dzięki dzięki=]

Ale są jeszcze inne równie dobre jak nie lepsze;)
[brak tematu] - Emerald
RagingGarth - extra raport, bardzo mi się podoba.
[brak tematu] - Emerald
RagingGarth - extra raport, bardzo mi się podoba.
[brak tematu] - Sknitch
Wlasnie o to mi chodzi, nie jestesmy tego w stanie przetlumaczyc prawidlowo, a juz na pewno nie osoby, ktore te tlumaczenia zmieszczaja. Wniosek z tego jest prosty, artykul staje sie przez to farsa, wiec lepiej byloby tego tlumaczenia unikac.
[brak tematu] - Sknitch
Wlasnie o to mi chodzi, nie jestesmy tego w stanie przetlumaczyc prawidlowo, a juz na pewno nie osoby, ktore te tlumaczenia zmieszczaja. Wniosek z tego jest prosty, artykul staje sie przez to farsa, wiec lepiej byloby tego tlumaczenia unikac.
[brak tematu] - Macros
Sknitch: Wiesz, tlumaczenie nie powinno byc w pelni slownikowe, zeby bylo dobre. Czy Twoim zdaniem Llanowarska Pustynia lepiej pasowalaby do flavoru karty? (Bo takie wlasnie tlumaczenie (pustynia) podaje Wielki Slownik Angielsko-Polski Oxford-PWN.)
[brak tematu] - Macros
Sknitch: Wiesz, tlumaczenie nie powinno byc w pelni slownikowe, zeby bylo dobre. Czy Twoim zdaniem Llanowarska Pustynia lepiej pasowalaby do flavoru karty? (Bo takie wlasnie tlumaczenie (pustynia) podaje Wielki Slownik Angielsko-Polski Oxford-PWN.)
[brak tematu] - Sknitch
Co przy okazji jest nieprawidlowym ltumaczeniem....
[brak tematu] - Sknitch
Co przy okazji jest nieprawidlowym ltumaczeniem....
[brak tematu] - Bubas
tu nie chodzi o czepianie..mowiac uczciwie lepiej mi sie czyta kiedy widze np.Llanowar Wastes a nie Llanowarskie Nieużytki..
[brak tematu] - Bubas
tu nie chodzi o czepianie..mowiac uczciwie lepiej mi sie czyta kiedy widze np.Llanowar Wastes a nie Llanowarskie Nieużytki..
a się doczepiliście tych tłumaczeń :P

Zreszta na dobrą sprawe to są one w pełni stosowane tylko w jednym Featurze...a przecież są jeszcze inne.
a się doczepiliście tych tłumaczeń :P

Zreszta na dobrą sprawe to są one w pełni stosowane tylko w jednym Featurze...a przecież są jeszcze inne.
[brak tematu] - Bubas
tlumaczenia sa IMO bez sensu..niszcza "klimat'..
[brak tematu] - Bubas
tlumaczenia sa IMO bez sensu..niszcza "klimat'..
[brak tematu] - Sknitch
Pingwin jak nie umiesz tłumaczyć, to już lepiej tego nie rób, nie wystarczy posiedzieć ze słownikiem i przepisać na żywca, gdyż liczy się takzę kontekst, synu :P. Poza tym nie iwem czemu nastała moda na tłumaczenie nazw na polskie, moim czyni to tekst bardzo sztucznym i proszę nie mówcie mi, że jest to zabiegiem celowym, bo do czego, da ośmieszania autora feature match'a? Ale szczerze powiedziawszy mimo tych drobnych błędów podoba mi się twój featurek, na pewno jest lepszy od twoich poprzednich. Najwidoczniej studia na matmie i częste podróże po Polsce wzbogaciły twój zasób słownictwa i wiedzę z języka angielskiego.
[brak tematu] - Sknitch
Pingwin jak nie umiesz tłumaczyć, to już lepiej tego nie rób, nie wystarczy posiedzieć ze słownikiem i przepisać na żywca, gdyż liczy się takzę kontekst, synu :P. Poza tym nie iwem czemu nastała moda na tłumaczenie nazw na polskie, moim czyni to tekst bardzo sztucznym i proszę nie mówcie mi, że jest to zabiegiem celowym, bo do czego, da ośmieszania autora feature match'a? Ale szczerze powiedziawszy mimo tych drobnych błędów podoba mi się twój featurek, na pewno jest lepszy od twoich poprzednich. Najwidoczniej studia na matmie i częste podróże po Polsce wzbogaciły twój zasób słownictwa i wiedzę z języka angielskiego.
MtGNews.pl
Copyrights © by MtGNews.pl 2005-2010. Wszystkie prawa zastrzeżone.