Obecny czas: Nie Sie 25, 2019 4:00 am

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 51 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Śro Lut 02, 2011 3:52 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Witam, postanowielm załozyc cos w rodzaju dziennika. Bede starał sie przynajmniej raz w tygodniu cos wpisac, zapewne w wiekszosci beda to przemyslenia odnosnie mtg, ale moga zdazac sie tez wyjatki od tej nie chlubnej reguły. Chciałbym tez wszystkich prosic o nie komentowanie/wpisywanie tutaj postów, powiedzmy ze do tego bedzie słuzyc temat "białystok", chciałbym zeby ten temat pozostał "schludny" czyli bez waszych nic nie dajacych spamowych postów. W najbliszym czasie napisze cos o moim wyjezdzie na pre do wawy, podsumowanie turnieju ktory odbedzie sie dzis a takze kilka przemyslen odnosnie T2. Moze wspomne cos o u/b, ale bardziej chciałbym przedstawic mojego potworka czyli UBg Tezz/infect. To wszystko dzis w nocy badz jutro, a narazie zostawiam was z waszymi opiniami co do tego tematu sobie, jak juz wspomnialem wszelkie komentarze i spam do tematu białystok.


Prosiłbym o nie komentowanie postów w tym Topicu zgodnie z prośbą Topczyka.
Pisqn

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Ostatnio edytowany przez Topczyk, Wto Gru 04, 2012 3:31 pm, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Czw Lut 03, 2011 2:29 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Na pre dostałem zestaw w ojej opini mocno sredni ni to prawdziwy metalcraft bo było troszke za mało artefaktów ni to prawdziwy naporowy borros bo brakowalo z 2 remowalow czy jakiejs powazniejszej bomby, zestaw ostatecznie po kilku modyfikacjach w czasie rundy ostatecznie był taki:
9
8
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
Kilka słow o kartach z nowego dodatku bo z som kazdy mniej wiecej ma swoje własne odczucia.
1 Straszny rzeznik, naprawde jeden z lepszych 2 turowy dropow nowego dodatku, z shildem musi robic straszna miazge.
2 Spoko stworek zwłaszcza jak przygotujemy sie do wiekszego ataku, ale sam z siebie 2/2 za 2 szału nie robi. no i jeszcze ten koszt.
1 Jak czekamy na mozliwosc bezkarnego ataku po poczatkowej ofensywie to jest karta ktora moze nam wygrac gre, i 2 razy mi to zrobiła.
1 Swietny, tyle.
1 j/w.
1 j/w, choc u mnie troszke gorszy z braku wielu kart ktore potrzebuja metalcrafta, choc z steelem działało niezle.
1 duzy latacz.
1
1
1 Ta karta wygrała mi pare gier, ogólnie moj deck po poczatkowej agresji mało robił i w pozniejszych fazach fry to + battle cry potrafiło zrobic niezła miazge, atak za 17 bodazje.
1
1

Tym cudem pocisnołem 3-3, Turniej w zasadzie na plus bo byłem po nim bardzo odprezony i zrelaksowany, zreszta jak po wiekszosci pre niezaleznie od pozycji. Wiadomo pre maja swoj specyficzny klimat. Szkoda tylko ze jak zwykle z białego nikt niechciał ruszyc dupy i musiałem jechac sam, a to mimo wszystko kawałek drogi jest, no i standardowo chołek mnie wykiwał na trasie, bo wracalem do domu przez biała a nie znam tej drogi, wiec zwiedziłem okoliczne wioski.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Czw Lut 03, 2011 2:45 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Odnosnie wczorajszego turnieju ext, frekwencja znowu troszke nisza. Zaledwie 8 osób. Moj cruel poszedł 2-1, w 3 runadach niby zły nie jest. Ale przegrałem pierwsza 2-1 vs infect deck przez własne błedy na dodatek. Wiec oczywiscie zadowolony nie jestem, zwlaszcza gdy sie dowiedziałem ze kierowca do swojego BR infecta wsaidował na mnie .... G trapy. Wygrało z finale souls sisters, niby nic nowego bo od kilku tygodni ten deck zawsze jest w top2, co w zasadzie nie ziwi jak spojzymy na nasze wpaniałe meta. Cruel, Ascesja, nowa afka, infect, cos ala 4c "dobre krity" mix junda z naja i od groma i troche WW. Swoja droga rozumiem ze to tanie i tak dalej, ale tym grac? NUDA, chyba nawet wieksza niz rdw. Od przyszlego tygodnia dosc z grix cruelem, o ile jest dobry na nasze meta bo ma tone remowalu + kilka kontr i finisherzy to nie podoba mi sie. Wracam do normalnego bulidu 4cc, a moze zagram ostatni raz doranem zanim go sprzedam. Kwestia do przemyslenia. Ogolnie ciezko pisac o ext w kontekscie turniejow w białym, bo to naprawde daleko od "normalnego" meta. Zreszta sam chciałem złozyc Fea, ale mi przeszło pograłem troche tym deckiem i oczywiscie doszedłem do tego samego wniosku co kiedys w T2. Nie lubie tego nieco pedalskiego decku, co prawda w mtg podobno gra sie po to zeby wygrywac i bierze sie najlepszy mozliwy deck, ale ja nadal chce miec choc troche przyjemnosci z gania. Ogólnie sytuacja miała ulec poprawie, bo suchy miał miec pełne te nowe steel costam, co mi osobiscie wydaje sie pustoszem, podobaja mi sie tam jedynie... mana leaki ktorymi suchy gra bo nie ma wszystkich innych kart.... Pisqun miał miec pełnego junda, nawet 2 tygodnie temu mało mu kart braowało, ale chyba zmienił zdanie i złozy prysmatic omena, podobno ma juz wszystko tylko do niego "leci". W zasadzie jestem zadowolony bo bedzie wciagał nosem razem ze mna te całe WW i inne decki nie majace racje bytu w ext to moze ludzie złoza cos normalnego. Odnosnie ExT to za tydzien po turniej podam liste ktora grałem, a takze "sprawozdanie" z gier i kilka innych uwag zapewne.
Ciagle niechce mi sie napisac o tym UBg tezz/infect. Wynika to bardziej z tego ze nie moge sie do konca zdecydowac co uciac i jaki kierunek obrac tym deckiem, a ze dodatkowo nie ma z kim tego testowac to fajnie nie jest. Coz moze kiedys.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Wto Lut 08, 2011 3:02 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Miałobyc o T2, ale ze jako SCG pokazalo w zasadzie moje pomysly odnosnie tezzia i infecta,no moze nie do konca tak ja widziałbym ten deck ale w/e. Wiec bedzie troche o ext, jak wiecie na mtgnews ruszyla nowa potezna liga, gram w niej moim ulubionym deckiem, obv cruelem. Chciałem fea ale nie moge zniesc tego decku, sam niewiem dlaczego. W załozeniu dobry aggro kontrolny deck, ale... po prostu jak nim gram to mam zero funu z gry. Choc niewatpliwie to jeden z najlepszych (najlepszy?) deck w ext obecnie, w dodatku cruel ma z nim strasznie pod gorke. Ale liczy sie fart, dobre paringi (thx mikołaj, btw ale obsysasz tym shiftem:/ ). W pierwszej rundzie miałem miec baya co w zasadzie mi nie pasowało, bo poprostu chcem cos pograc gdzie jest "jakas" stawka, o dziwo to sie zmieniło i miałem grac vs nieznany mi opp, spoko. Grał scapeshiftem, UG wiadomo kontry rampa omen + cobo = gg. Nie do konca, obie gry w zasadzie moglem wygrac i zrobic szybkie 2-0 ale w drugiej obv musialem zobaczyc co by było gdyby, czyli zagrac charma z opcja disc w 3 karty przeciwnika juz z omenem na stole, 3 obv był scapeshift i mnie skarcił. Osobiscie uwazam ze wersja z gatem jest lepsza, a tradycyjne R/G stabilniejsze i "pewniejsze", choc oczywiscie lubie UG z wzgledu na kontry u jacki ;), choc nie wybralbym jej na turniej. 2 runda to jund, chyba raczej standard bez shaman + demigod, choc pewny byc nie moge bo obie gry miałem dosc dobre rece a przeciwnik mial w drugiej grze screw. Na uwage zasługuje granie na mainowych stagach, mimo wszystko to jest chyba bład, bo przeciez z fea i tak nie jest tak jakos zle, a na inne mu to typ 3/3 za 3. Z ciekawostek w pierwszej grze blighting targetowal mnie 4 razy i 4 razy zobaczyl mana leaka, druga to screw u przeciwnika a u mnie doj aby miec czysty stół i zaraz potem 2 x wurmcoil, a wiadomo co ta karta robi vs jund. Pisqun sie dziwił ze tak łatwo mi poszlo, ja osobiscie uwazam ze ze jesli jund ma dobre rozdania i cruel tez to wygra ... cruel, ten deck naprawde ma odpowiedz na wszystko. Oczywiscie zdazaja sie rozdania ze masz siano, albo dobierasz nie to co trzeba kiedy trzeba ale taki juz urok tej kontroli, no i zawsze jest opcja na skillowe cascady u junda ;). Wiem ze brzmi to troszke płytko i strasznie upraszczam ale niechce tu sie rozpisywac o detalach mu i omawiac konkretnych kart. Na koniec kilka słow o tym dlaczego wybrałem ten deck, po prostu go lubie. Uwazam ze z wszystkim ma co najmniej rowne szanse (obv nie liczac fea) i wynik jest bardziej zalezy odemnie, od tego jakie podejme decyzje. Pozatym od jakichs 5 lat ja zawsze gram kontrolami, odpowiada mi sposob gry prowadzony z jej strony a takze sprawia ze czuje sie taki "dystyngowany k***a" ze zacytuje ciekawe dzieło polskiej kinomatografi, oczywiscie zdarzały mi sie skoki w bok dla nayi, junda, dorana czy kilku innych deckow ale zawsze dosc szybko sie nudziłem tymi deckami. Postaram sie cos skrobnoc w środe po turnieju, moze nawet pełne opisy meczów.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Śro Lut 09, 2011 9:39 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Miałem cos napisac wiec pisze: NIC nie ma! Nie zasłuzyliscie za to ze jestescie wrednymi mendami. No ale ze moze czyta to ktos z poza Białego (niezły joke nie?) to zapodam spisem ktorym dzis walczyłem, 2-1 (nowa tradycja chyba). Lista nieco dziwna ale aggro meta tego wymaga, tylko 1 jacek a nie dwa bo sprzedalem swoje w warszawie na pre i co prawda jednego juz kupiłem ale dopiero do mnie idzie. Jutro napisze o meczach kktore rozegralem i troszke wiecej o samym decku.
4
2
1
2
4
4
4
1
2
4
2
4
3
2
4
3
1
3
3
1
4
2

SB: 3
SB: 3
SB: 4
SB: 2
SB: 2
SB: 1

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Pią Lut 11, 2011 3:20 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Obiecałem cos wpisac o tym excie ale dziwnym trafem nagle zaczyna mi brakowac czasu... Sroda turniej czwartek wpadli do mnie pisqun i suchy na testing dzis to samo tylko pewnie + michał, postaram sie zebrac to wszystko do kupy w sobote i opisac zarowno turniej jaki i nasz testing, a juz napewno napisze cos o epic drafcie na modo by suchy :D.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Nie Lut 13, 2011 10:36 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Do rzeczy:), w ext gram 4cc, o turniej zdeydowalem nie pisac bo i nie ma o czym. Jesli na nastepnym bede grał vs suchy/pisqun/mic/dominator ktorzy maja normalne decki grane w meta to bedzie tez "sprawozdanie" z meczu. Wiec gładko przechodze do opisu 2 dniowego testingu który odbył sie u mnie w mieszkaniu, uczestniczyli suchy z pisqunem, a w sobote takze pros z warszawy wystepujacy pod pseudonimem "dominator". Decki ext: teemper steel aka nowa afka, scepeshift combo aka "mega topdeck", jund aka "vs mega topdeck nawet bez topdecku nic nie robie", a takze 4cc aka crule control aka o NIE "najszło". Wnioski sa oczywiste, afka styra wszystko jak ma porno, bez niego nie styra 4cc i valkuta chyba ze podejdzie troche discarduy ale to tez malo zazwyczaj, z jundem niewiem bo suchy z dominatorem postanowili olac mnie i pisquna i nawalac drafty, o czym pozniej. 4cc styra wszystko jak.... ma odpowiedzi, jak nie ma to jest słabo zwłaszcza z scepshiftem przed sidem gdzie pozbywamy sie mało uzytecznych kart, i praktycznie boimi sie tylko gea revange, ale raczej jest do bazy. W zasadzie fajny mu, duzo trzeba "udawac" mana leaka albo commanda, pozatym trzeba załozyc co ma i grac tak jak musimy albo tak jak chcemyy zeby opp myslał ze musimy. Ostrzegam to nie działa na pisquna ktory nawet z pustej reki i nuiby juz normalnej ustabilizowanej sytuacji wyciagnie po jacku w gore jego biblioteki explora a z niego scepshifta na ktorego nie mamy odpowiedzi bo zagralismy wurmcoila/tytana/cruela i jestesmy tapnieci. Vs afka jest łatwo, jak mamy 2 mass remowale to nie boimy sie praktycznie niczego poza mega pornem w stylu 2x dures ;>, bo na sculera mamy bolty. Gramy do 4 tury a po niej mass remowal i do bazy, gorzej jak opp ma mocne aggro a my nie mamy mass remowalu i musimy kontrowac zuzywac bolty/commandy na kupienie czasu. Zanim przejdziemy do limited chwila o t2, chemy jechac do łodzi i zownic tamtejsze dzieci wiec potrzebny nam optymalny deck na turniej, ja to widze po pt tak: CAW GO albo nic, przyczyny sa proste. Niechce grac aggro, wiec najlepsze decki z miejsca odpadaja zarowno borros jak i kuldorta red i quest, uwazam ze dokładnie w takiej kolejnosci sa najlepsze, red i quest potrafia byc bardziej wybuchowe, ale takze o wiele mniej stabilne wiec dlatego tak a nie inaczej. Z ciekawostek: red gdyby miał W po havki mogłby zabijac w 2 turze. Skoro z miejsca odpadaja agro decki to zostaeje tak naprawde tylko kilka opcji: UBr Tezz, UB Tez/kuldotha, Valkut, UB, Caw-GO. Valkut odpada z miejsca, moim zdaniem deck pustosz i dosc losowy, podatny na bardzo słabe rece i "nic nie robienie" vs chocby UBr czy UB tezzy. Pozatym mam do niego uprzedenie tak samo jak do junda czy fea. To po prostu deck nie dlamnie. UB grałbym wciemno przed pt, jak dlamnie ma bardzo solidne i stabilne mu z wszystkim w meta, do tego mam je ograne i praktycznie całe złozone. Ale pojawił sie problem, uwazam ze nowe caw go jest bardzo złym mu, co prawda tego jeszcze nie testowałem ale tak jakos czuje, uwazam ze stanie sie to bardzo popuralny deck wiec nie zamierzam grac czyms co ma bardzo słabo z tier 1 deckiem. Co prawda mamy co najmniej zajebiscie vs UBr/UB tezzy, wiem ze jesli czyta to ktos kto sie zna zastanowi sie powaznie skad taki wniosek po 2 dniach od pojawienia sie deckow w meta, to proste. Grajac na spell price i doom blade mamy juz +10% do mu, do tego memorycide zabija te decki z miejsca, dodatkowo brak odpowiedzi na B tytana, i brak kontr w obu deckach, no 2 razy cpounterspell to troche mało, pozatym po rozegraniu 20 gier stwierdzam ze to wcale nie koniecznie jest tak ze mamy otwarte UU kiedy chcemy. I w ten oto sposób przejde do tego dlaczeo nie UBr/UB tezz, uwazam ze ten deck ma 50-50 vs valkut, moze troche lepiej na agro niz caw go, ale tak naprawde to jak te agrro bedzie miało porno to przegrywamy i z tym i z tym, pozatym maja bardzo słabo własnie na caw go i UB, bez porno z naszej strony jest tragicznie. O ile UB gra jeszcze na 5 sztuk discardu i to naprawde duzo daje to w przypadku UBr niema praktycznie o czym rozmawiac. A ja niechce grac deckiem ktory nie dosc ze nie jest kontrola, bo w praktyce to w moim odczuciu UBR jest szczegolnym rodzajem Mid-range, a UB czyms bardziej nawet zblizonym do comba. I tak w poolu zostaje caw go, deck ktory na chwile obecna ma dobrze vs wszystko poza aggro. Zakladajac ze aggro ma porno ale z tym kazdy inny dedck przegrywa wiec w/e. Ludzie mowia ze najhgorzej jest z borrosem, dlamnie to bez znaczenia kazde z 3 wymienionych przezemnie sa tak samo grozne, borros zapewne dlatego ze jest najbardziej stabilny, ale złe mu w tym wypadku znaczy dlamnie ze jest strzelam tak na oko to cos ok 45-60 przed side. W moim odczuciu za pozytywne mu z wszystkim innym to wystarczajaca liczba. Oczywiscie inne decki tez napewno nie zostana tak jak sa, moze pojawic sie troche nowosci w main i side, ale mysle ze do najbliszego duzego turnieju to jest jedyny sensowny wybór.
Drafty opisze jak znowu dopadnie mnie chwilka weny i checi na pisanie.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Sob Lut 19, 2011 2:34 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Taki mały up:
Wybieram sie do łodzi na nq/gpt/ptq zamierzam grac w T2 caw-sword, testowalem to troszeczke, delikatnie vs kuldota red pilotowana przez suchego i dominatora, dominator wyciagnoł bardzo ciekawy wniosek. Mianowicie: "Gra przed sidem nie jest absolutnie zalezna od ciebie", moze troche w innych słowach, albo bardziej to argumentował w stylu: gracz prowadzacy kuldote: "najszło?" albo "masz doja?". zagralismy 15 gier bez saidu, niewiele ale zaczynamy na zmiane i mull jest do "normalnej" 7, i odziwo było co prawda 8-7 dlamnie ale z tych 7 gier ktore przegrałem 5 było takich ze absolutnie nie moglem ich wygrac. Nie chodzi o błedy czy brak danej karty (doja?, mistica?) po prostu co bym nie mial na rece albo dobrał... nie moglem wygrac. Moj deck nie miał ZADNYCH szans na wygranie. Z jednej strony teoretycznie ma tak byc, innaczej kuldota pewnie by nie grała, ale z drugiej byłem dosc zaskoczony ze to jest mozliwe. Byc moze main stworzony przez CF potrzebuje tunningu? Powaznie rozwazam granie condemnow mainowych, wiem ze to karta ktora traci 95% mocy vs np valkut ktory ponoc jest najpopurajniejszym deckiem, ale moze sie opłaca?

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Czw Mar 10, 2011 6:40 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Az dziwne ze moze mi sie tak niechciec, no ale chyba dogłebnie sprawe odaje ten ze demot: http://demotywatory.pl/2797318/--Kochanie-smieci
Odwlekalem ile moglem ale nadszedl czas gdzie trzeba napisac kilka słow, zeby ni było bałaganu to wpierw jakis spis tresci. Zaczniemy od ligi mtgnews, potem bedzie wawa i łodz.

Wiec jako ze liga mtgnews przynajmniej dlamnie dobiegła konca moge ja podsumowac kilkoma słowami, zaczniemy od decku. Grałem cruelem, pomimo beznadziejnego mu z fea wybrałem ten deck, poprostu go lubie i umiem nim grac, w koncu ogrywam go juz z 3 lata. Załozenie było proste nie trafic na fea i zrobic top 8, a potem... modlic sie dalej. O dziwo zalozenie sie spełniało i szedlem sobie spoko 3-0, nastepnie był remis z taratem bo on chcial grac na mws a ja tylko na wizie. Jak sie okazalo miałem nosa bo grał on obv fea. Nastepnie była 5 runda i gerwaz, w zasadzie wszyszczy ktorzy jako tako sie interesuja wiedza o co chodzi. Niechce mi sie jeszcze raz wałkoac i opisyac sytuacji, coz nauka na przyszłosc: jesli ktos cie juz raz wałował i jest z łodz to k***a pomysl ze moze zrobic to nastepny raz. a wiec po 5 rundach 3-1-1, nie jest zle. Do czasu oczywiscie paringow i trafieniu na moj najlepszy mu czyli fea i gładkie 0-2, moja radosc po tym jak dowiedzialem sie ze paringi były błedne i gram z kims innym była rownie wysoka jak wkurzenie gdy nowy przeciwnik wygrał rzut kostka i zagral w swojej pierwszej turze: u/b fea land, pokaze blosuma zagram inkwizycje. To moglo sie skoncyc tylko w jeden sposob, a ostatnia runda to brak zabawy ze strony mikołaja i wlepienie mi 1-1 z urlichem gdy i tak juz nie mialem szansy na topa.
Zapewne gdyby nie sytuacja z gerwazem i solidny mu w ostatniej rundzie to byłbym bardzo zadowolony z ligi, a tak jest nieco innaczej. Choc była przynajmniej okazja do pogrania w exta o jakakolwiek stawke i sprawdzenie decku.

Wyjzad do łodzi:
Ogólnie cały tydzien wyjazdu mozna okreslic bardzo prostu: WTF ?! LOL.
Jako ze wspominale na wstepie ze ten topic nie bedzie tylko o mtg, to nie bede nawet udawał ze najblisze kilka stron mojej bazgraniny ma cos wspólnego z kartami. Nalezy zaczac od tego ze w moim zyciu in rl szedl bad beat za bad beatem, jako e nie chce nikogo zanudzac kwestiami z zmiany stancji i wałowaniu ze strony kumpli zaraz po tym jak zrobił to gerwaz, a takze kłopotow z płcia piekna przejde od razu do wyjazdu. W zasadzie zostałem niemile zaskoczony jz na wstepie, mielismy wyjechac z bialego o 16 a juz o 15.40 suchy i pisqun byli po mnie pod blokiem, albo mnie cos omineło albo punktualnosc w naszych szeregach rosnie ponad miare. No ale pomijajac to i drobne kłopoty na stacji beznynowej podroz do samej wawy przebiegła w miare spokojnie i bez kłopotow, no moze z wyjatkiem odwiedzin u mamy dominatora po jego karty i sytuacji jaka z tego wynikła. No ale o tym pozniej, niech bedzie jakas kolejnosc.

Czwartek wieczorem:
Po odnalezieniu bloku ktory obralismy jako strategiczny do kimania ( a przynajmniej wydawało sie nam ze bedziemy tam spac, jednak przekonalismy sie dogłebnie ze wiele rzeczy tam sie moze wydarzyc ale napewno nie sen) i w ktorym zarazem mieszkali kumple/rodzina? pisquna udalismy sie zadowoleni do pobliskiego sklepu w celu "niewchodzenia na impreze z pustymi rekami", gdyz jak sie okazalo jeden z mieszkancow ma urodziny, niby była o tym wczesniej rozmowa i dlatego w ogole jestesmy w czwartek w wawie, ale mimo wszystko byłem tym faktem nie mało zaskoczony. Jak widac logika i pamiec chyba jednak nie sa moja mocna strona.
Tak czy innaczej po zakupach w sklepie pani sprzedawczyni była bardzo zadowolona ze zasilamy jej aktywa tak staranie. Udalismy sie do bloku, juz na wstepie pojawiły sie komplikacje gdyz nie bylismy pewni pietra, było chyba 9 ale ikt nie był pewny a juz najmniej pisqun. Jednak ten problem rozwiazal sie bardzo łatwo sam, wystarczyło zeby drzwi od windy sie otworzyły na owym pietrze i kazdy po pierwszym wciagnieciu powietrza unoszacego sie tutaj był przekonany ze jestesmy na miejscu.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Pią Mar 11, 2011 2:59 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
c.d
Po wejsciu do mieszkania i zapoznaniu sie z wszystkimi juz obecnymi bez dalszych komplikacji zozylismy zyczenia dla solenizanta i sprezentowalismy nardowe dobre polakow, w odpowiedzi zostalismy poczestowani narodowym dobrem holendrow, suchy i pisqun odmowili ja jednak naleze do osob podatnych na wpływy. W sumie od tego momentu niewiem co opisywac bo działo sie duzo i intensywnie. Ogolnie poczatki przynajmniej w moim wydaniu to raczej nie wtracanie sie do rozmow, powod był prosty ogolnie nie znalem kontekstow i ludzi o ktorych mowa. Ale nie ma tego co złego co by na dobre nie wyszło gdyz szybko zainteresowałem sie whisky ktore kupilismy wczesniej w sklepie, i odałem sie po chwili z pisqunem przegladaniu forum i innych dziwnych rzeczy w internecie. W miedzyczasie dowiedzialem sie ciekawej rzeczy, mianowicie zapachy unoszace sie na klatce nikomu nie przeszkadzaja gdyz jednym z sąsiadow sa jacys skosni ktorym: "nie wszystko ok, tylko rowerem po klatce nie jezdzic", jak sie okazalo chłopaki wpadli raz na genialny w swojej prostocie pomysł jazdy po klatce rowerem i uderzeaniem w nim w drzwi sasiadow.
Nastepnie została powtorzona akcja z nie łatwym pytaniem "ile lat ma pilot?", sprawdzony patent. Działal juz na dominatorze w olsztynie i nie raz przy innych okazjach, tym razem tez nie spalił i wyłaczył bardzo skutecznie jednego z gosci z imprezy, ktory przez kilka godzin nie mogł znalesc podpowiedzi na te banalne pytanie, z ciekawostek powiem ze ostatecznie wpadł na dosc orginalne rozwiazanie, cos takiego: "wiek pilota znajduje sie z zbiorze numerycznym, gdzie gorna granica to łaczny wiek wszystkich pilotow a dolna to zero +/-1". No niepowiem, po czyms takim sam tez dałbym sobie spokoj. Ogolnie rzecz biorac to mozna powiedzic im wiecej mijało czasu, alkoholu i specjalnosci holendrow tym bardziej impreza nabierała abstrakcji. I w tym momencie suchy popełnił jeden z błedow, mianowicie chciał sobie zrobic taki mix z piwa, whiskacza i wodki. Skutki tego nie przemyslanego zagrania miał odczuwac jeszcze bardzo długo.
W midzyczasie zjawiła sie na tej imprezie niewiasta, mocno nie w moim typie ale znalazła pewne zainteresowanie. Dla pisquna tez chyba nie przypadła do gustu bo jako ze to on był w tej chwili djem z kompa to pojawiły sie kawałki typu caramba- pocałuj mnie w dupe, i tym podobne. Niewiasta dosc szybko opusciła lokum. Dziwne.
I fragment opowiesci kiedy juz spałem, ale nie mam watpliwosci do tego ze jest oparta na faktach, jednak pisze z opowiesci kogos innego wiec moge nie odac całosci sytuacji. Jak juz wczesniej wspomniałem suchy testował wytrzymałosc swojego zoładka, skonczył sie to tak: suchy spi w spiworze koło okna, nagle zaczyna haftowac. W tym czasie 2 mieszkancow + pisqun siedza na kanapie i maja doskonały widok na sytuacje, jednoczesnie wprowadzaja do organizmu holendra, i tu taka rozmowa:
Pisqun, Solenizant.
-S; kurwa, suchy haftuje (stach), i to na mojego laptopa (stach), chyba trzeba mu przyniesc miske (stach), niechce mi sie.
-P; to moze chociaz odsuniemy te laptopy?
-S; ok.
Po kilku minutach. S wstaje i idzie do kuchni wraca z miska i podsuwa ja od niechcenia suchemu.
Oczywiscie ciezko odac to słowami, ale jak rano tego słuchałem to mało sie nie posikałem, dodatkowo okazało sie ze jeden z mieszkanców, chyba wojtek w jednej dziedzinie jest moim idolem, ale o tym pozniej. Mam tez nadzieje ze nie pominołem nic zbyt ciekawego.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Śro Mar 23, 2011 11:06 am 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Piatek rano wbrew moim przewidywaniom rozpoczął sie dosc wczesnie, cos kolo 10. Poznałem nowego idola, wojtka. Budze sie i widze ze gosc gada przez telefon, jest w samych bokserkach a rozmowa idzie tak:
-siema
-no słuchaj, jak ty juz prawie jestes to ja za 10 min schodze bo gotowy jestem.
-no poczekaj na mnie chwilke.
Po czym idzie do łazienki, wraca po chwili do pokoju i siada na kanapie. Bierze paczke fajek, wyciaga jednego i zaczyna spokojnie palic. Po nie spiesznym spaleniu idzie sie ubierac i dopiero wychodzi.
Jako ze w sumie mało gralismy T2, wiadomo meta sie nieco zmieniło to postanowilismy solidnie potestowac, a wiec usidlismy do konsoli i nawalalismy cały dzien w little big planet 2. Z mała przerwa bo odwiedzilismy złote tarasy, aby sie posilic i zaopatrzyc naszych braci w domu w cokolwiek. Swoja droga odkrylismy jak sie nazywa tak naprawde centralny, i caly kompleks tam. Zaczynamy od przejscia z tarasow na kazmaty nienawisci, nastepnie kierujemy sie w strone maka w dolinie rozpaczy. Nie pamietam tylko jaki przydomek otrzymał tam Suchy :/, a pamietam ze było to cos ciekawego. Po powrocie nie miła niespodzianka, suchy postanowił zdobyc moj spiwor i nie odawal go pod zadna grozba. Wiadomo w sumie ze jestem miła osoba wiec mu odpuscilem. Za to dowiedzielismy sie jaki mial cudowny plan, ktory zreszta zrealizował. Swoj spiwor wrzucil najpierw pod prysnic a potem na.... balkon. Pamietajmy ze w tym czasie była niejaka fala mrozow, coz powiedzmy tylko tyle ze gdy spiwor pojawił sie ponownie w mieszkaniu to mozna było nim smiało zrobic komus krzywde. Po całym dniu testowania little big planet 2, postanowilismy z pisqunem jechac na tego fnma w wawie ktorego tez w sumie mielismy w planach, wychodzilismy około 18, akurat kiedy obudził sie suchy.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Sob Mar 26, 2011 11:46 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Cholek tym razem nie przycinał i w dodatku było nie daleko wiec szybko bylismy na miejscu. Okazało sie ze do turnieju mamy sporo czasu wiec troche pogadalismy i takie tam. Fnm jak to fnm, choc w porownaniu do białego to zachwyca liczba ludzi i to ze kazdy ma jakis tam w miare tier 1 deck, sama miejscowka klimatyczna jednak dosc ciasna wiec grało sie tak sobie. Zrobiłem przyzwoite 3-1, zostałem pokarcony przez questa. W obu grach mial go pierwszoturowego, nawet raz sie z niego wybroniłem ale potem miałem tylko mase landow wiec nic z tego nie wyszło. Fnm wygrał pisqun, pocisnął 4-0, i chyba tylko w finale 2-1 choc moze było 2-0. Chwalił sobie valkuta na cobrach, twierdził ze 2 tytany w 4 turze to całkiem solidnie. Ogolnie pozytywnie, miła atmosfera itd, gracze... coz widac ze to był fnm. Miałem okazje poznac tez wisza z ktorym sie kilka razy starłem na forum, bardzo miła rozmowa odbyła sie na koniec z nim.
-Czes, jestem wiszu z forum. Chciałem ci powiedzic ze po twoich postach na forum uwazam cie za idiote. I mowie ci to w twarz. (cos takiego, memoria costam est).
-hej, fanie. Przynajmniej mamy o sobie takie same zdanie.

Po powrocie zastalismy suchego na nogach, nie licho nas to zaskoczyło, widac ze walczył. Wieczor minął spokojnie, siedzielismy przed telewizorem i ogladalismy "siedem" zajadajac sie pizza ktora zamowil pisqun, 2 razy ja zamawial i tez było calkiem przy tym smiesznie. Potem wpadl dominator i poszlismy spac, bo z rana (za 2 godzny) trzeba było jechac do łodzi.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Pon Kwi 04, 2011 1:58 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Była sytuacja w olsztynie na gpt i nq w tamtym roku ktorej nie jestem w stanie zrozumiec, miaowicie suchy pisqun i michał twierdzili ze niewazne czy ty masz zle, albo cos zyskujesz na tym ze ktos ma gorzej. Ale nalezy do tego dazyc, takie rozwazanie w kfc gdzie brali cały czas dolewki choc nie byli w stanie tego wypic. Musze przyznac ze nie rozumialem tego i sie nie zgadzalem z tym, aczkolwiek kiedy na trasie do łodzi wyprzedził nas typ ktory wczoraj był na fnmie to wszyscy mieli absolutnie mega pozytywne nastroje kiedy kilka kilometrow dalej zobaczylismy jak policja wypisuje mu madat, nawet ja.
W łodzi jak to w łodzi, piekne miasto, piekna architekura swietne drogi. No i turnieje. Je najchetniej przemilcze. Napisze tylko ze grałem exta deckiem do t2 a i tak poszedlem lepiej niz pisqun i michał razem wzieci. Niestety wypada sie zgodzic z eldem ktory twierdzi ze w tym miescie nie da sie wygrywac.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Wto Kwi 05, 2011 10:44 am 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Wyniki bez szału, jedynie nq poszło mi znosnie ale w zamian dostałem na nim dq. Zagrałem na tym turniej gre ktora jest chyba w top 5 najgorszych w moim zyciu. Zatrzymuje reke z 3 landami, jackiem, prerdeinem, mana leakiem, i jakims mało istotnym 7 spellem. Jestem na draw niewiem na co gram, izi keep. Przeciwnik grał borrosem zatrzymał sie na 2 landach z ktorych wystawił mi jakiegos guida i lynxa chyba, 3 landa dobrał jak ja miałem na stole z siedem, a czwartego co jest istotne bo miał hero jak ja miałem z 11. Ale to nie jest historia o zwykłym floodzie, w sytuacji kiedy ja mam juz kogos do bloku, jacka na stole przeciwnik ma 2 landy i lynxa + guida uznałem ze tego nie da sie przegrac. wiec brainstorm jackiem 3 landy + 3 na rece. odłoze dwa zagram fetcha eot. Przeciwnik atak jace guidem, land z topa bez bloku bo zostaje na 1 wiec niechce sie wymieniac narazie na blokera. z koncem fetch bo wiem ze nastepna karta to tez land. Draw landa, brainstorm 3 landy. Odłoze dwa zagram landa eot. Atak goblin guidem jace, blok i eot przeciwnika no i obv land z topa do reki. Draw landa ktorego odłozyłem z jace i mam swierze trzy karty na topie brainstorm. 3 landy. WTF? W dodatku nie ma opcji na przetasowanie, odłoze dwa eot. Przeciwnik zagram guida, atak jednym ciebie jednym jace, 2 landy z czuba do reki jace dead eot. Nastepny draw to jace i z brainstorma miałem juz normalnie, bo doj i chyba hawk, ale te kilka tur landow dało przeciwnikowi cza na dobranie tego 3 i 4 landa i wysypanie sie z reki, gre obv przegrałem co na poczatku myslałem ze jest absolutnie niemozliwe.
Najfajniejsze w całym wyjezdzie były oczywiscie teksty znajomych i bety ekipy z katowic i okolic (niezły rym). Chciałybym tu przytoczyc chociaz połowe z nich ale zwyczajnie nie pamietam, coz kto był ten wie. Impreze zakonczylismy kolacja bodajze w sfinksie, i droga do domu.
Bym zapomniał miałem rozwinac sytuacje z spotkanie z mama michała i co z tego wynikło. Michał powiedział nam ze dzwoniła do niego i powiedziała cos w stylu: Kim sa ci goscie? To moi koledzy od kart mamo. Michał oni mi sie nie podobaja, niechce zebys sie z nimi spotykał." Widac scena w białym ma szacunek na dzielni.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Wto Kwi 05, 2011 8:56 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Wszyscy ktorzy graja w białym doskonale wiedza ze cos sie zmieniło, mianowicie porzuciłem moj ulubiony deck ever, cruela. Przyczyn szukałbym w tym ze po prostu sie znudziłem nim, pozatym za czesto przegrywałem sam ze soba vs jakies mono W co doprowadzało mnie do szału. Pozatym w ExT coraz bardziej deck zmierza do tier 2, inne konstrukcje sa zwyczajnie za dobre. Juz nie tylko fea stało sie zmora, ale takze decki oparte na mysticu. Skoro miałem zdradzic moj ukochany deck to tylko dla czegos lepszego i rownie fajnego w graniu, co dodatkowo wymaga rownierz sporo myslenia i nie jest nudne i bez wyrazu, jakio ze fea nie spełnia do konca tego opisu to moj wybor mogł pasc tylko na Caw-Blade, dodatkowo miałem spora czesc kart z Cruela no i gram tym w T2, wiec miałem niemal wszystko na starcie. O ile T2 niemal zawsze jest płytkie i pozbawione roznorodnosci, a takze nie zapewnia niemal rownego power lvlu wszystkich kart w decku, to juz w ExT deck naprawde podoba mi sie niesamowicie. Ma kopa, ma opcje na erly i late, istna POTMa magica. Dodatkowo w zaleznosci od mu moze przybrac wariant aggro albo control. No ale na poczatek rzuce moja lista ktora gram ostatnio:
3
1
1
Zestaw zabawek, Jace nie bede opisywał bo zwyczajnie kazdy wie co on robi i jak bardzo niezbedny jest w wielu sytuacjach. Natomiadt chciałbym napisac nieco o pozostałych dwoch, eli i gideonie. O ile ela czasem pojawia sie w spisach choc i tak uwaza sie ze nie robi w tym deck tego co powina, a mianowicie nieco do niego nie pasuje po czesci sie z tym zgadzam. Ale z drugiej strony zagranie ja na wytapowana kontrole stwarza wielkie zagrozenie. Zawsze ma kto nosic miecz, a dopak przed equipem wymusza rzucenie spalnia przez oppa. Gideon to moj wymysł, w wiekszosci artykułów ktore czytałem jest on przedstawiony po prostu jako zbyt słaby do ext. Jednak ja uwazam ze jego pierwsza zdolnosc vs aggro zwyczajnie czasem wygrywa gy, pozatym chroni jace a takze pozwala na zagranie doja + wjazd z podczepionym mieczem. Warto pamietac o tym takze ze jest to doskonała karta na mirrora, podobnie zreszta jak ela.
4
4
3
Zestaw standardowych kontr + standardowy W remowal. Czasem gra sie na 4 pathy, albo 3 mana leaki. Ja wole zazwyczaj grac bardziej kontrolnie wiec i taki moj wybor. Nie lubie za to w wersji ext spell price, z jenej strony wiem ze czasem bardzo chciałbym ta karte miec, zwlaszcza vs fea jako odpowiedz na blossuma, czy podczas bitw na spelle w erly/mid game vs kontrole ale to dlamnie za mało, zwyczajnie nie mam co wyciac z maina.
1
2
4
2
1
4
3
4
4
Mana base standardowy z 2 roznicami, po pierwsze jest 25 landow zamiast 26. Po drugie brak mutavaltow, w ich miejsce edge. Decyzja ta niewiem czy jest słuszna, z jednej strony doceniam man landy zwłaszcza te z aktywacja za 1 mana, bardzo łatwo podczepic miecz i w poczatkowej fazie gry zrobic agrro, z drugiej strony jak juz wspomniałem wole grac zazwyczaj bardziej kontrolnie i do tego stylu pasuja bardziej edge. Spisy sa rozne, w niektorych jest tak a w niektorych tak jak u mnie. To mimo wszystko chyba raczej kwestia tego jak wolimy grac, bo zaleznie od opcji mamy gorzej lub lepiej na niektore decki.
4
2
Raczej standardowe socery speed spelle, kopacza nigdy bym nie ucioł, nawet do 3. To karta ktora absolutnie zawsze chcemy widziec na startowej rece, a nie traci nic z swojej siły w erly i late game. Doje ostatnio raczej sa mniej grane w mainie, ale ja nie wyobrazam sobie granie bez przynajmniej 1-2 w mainie, to jest karta ktora jest niezbedna na agrro. A vs kontrole tez czasem bardzo chcemy ja rzucic, a jak nie to zawsze mamy jace i tasowanie.
4
3
2
2
Zestaw krit, tez raczej nie standardowy. Chociaz pewne miejsce zawsze maja mistici, to pozostałe sloty sa rozdzielane roznie nie liczac krit ktore mam ja pojawiaja sie takze: havki, finksy, i białe tytany. Ja osobiscie uwielbiam vendiliona, ta karta jest swietna na mirrora i kontrole, combo zwyczajnie zjada. Na agrro to bloker ktorego gramy na instancie ktory niemal zawsze sie wymieni. Pozatym maja jedna rzecz ktora uwielbiam, daja nam podglad reki przeciwnika i ustawiaja nasz game plan. Pozatym uwielbiam gdy przeciwnicy pokazuja mi reke zanim powiem w kogo jest zagrana. Benek to kosa na agrro, tyle. Mirran crusader jest dziwny, mam mieszane odczucia, z jednej strony czasem robbi niesamowite rzeczy, a czasem po prostu pada bez rewelacji. No ale protekcja na B i mozliwosci jakie daje on + miecze sa niemozliwe do przegapienia.
1
1
Dwa miecze, o ile w std coraz czesciej BaM grzeje ławe w sb to w ext chce miec mozliwosc znalezienia obu.
SB: 1
SB: 1
SB: 2
SB: 1
SB: 2
SB: 2
SB: 2
SB: 1
SB: 3
Karty pod meta, takze kilka roznic od standardowych list. Jesli miałbym cos wycinac dla czegos to byłoby to: offering, purge, jura. W tej kolejnosci, reszte kart uwazam ze nietylkalne.

Tyle o nowym decku, jutro postaram sie napisac o ostatnich 2 turniejach exta oraz wypadzie do wawy. Albo przynajmniej o jednej z tych rzeczy.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Pią Kwi 08, 2011 12:48 am 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Coz miało byc jutro wiec pisze ^^.
Wybrałem turnieje ext w białym, oczywiscie dlatego ze jest mniej do napisania. Oba udało mi sie wygrac na farcie, pierwszy nawet po przegranej z "UR najbardziej dołujacy deck swiata". Ale potem wygrałem 3 rundy, na koncu po 1-0 dla mnie redlum mi podał bo musiał uciekac. Szkoda bo to była najfajniejsza gra jaka grałem w białym od sam niewiem kiedy. Dobry deck, przemyslane decyzje. Dodatkowo gra fajnie siadła, bo obaj mielismy dobre rece, znaczy ja na poczatku podłapałem screw ale delikatne i było ok. Drugi turniej w sumie bez wiekszej histori, tylko bodazje mariusz z swoim cruelem sprawił mi nieco trudnosci.

Swoja droga lepiej sie gra, meta jakos sie delikatnie zmieniło (nie ma 8 WW) i fajniej sie gra. Szkoda tylko ze gramy ten jeden turniej i do domu, fajnie by było grac cos wiecej i nawet nie mowie tu o tym zeby przyjsc troszke wczesniej i sobie po prostu pograc, a raczej o 2 dzien. Ale narazie to chyba melodia przyszłosci.
Zauwazyłem tez ze niektore osoby coraz lepiej graja, nie podam tu obv z ksywki czy imienia bo to nie w moim stylu. Co innego jesli trzeba by było napisac kto robi błedy i gra masakrycznie. Ale mysle ze jesli nie zabraknie im checi, w co raczej nie watpie i gotówki, tu gorzej choc nie znam podejscia i stanu "nowych" osob to byc moze mogłaby powstac ciekawa scena z kilkoma naprawde dobrze grajacymi osobami. Ale niestety to nie jest tania zabawa i obawiam sie ze kilka osob sie złamie, zwłaszcza ze sa plany grania T2. O ile o pierwsze decki sie nie martwie w sumie to pierwsza rotacja i nowe decki zredukowałby wtedy scene. Dlatego niewiem czy to taki dobry pomysł, choc z drugiej strony byłem zaskoczony kiedy kilka osob powiedziało mi ze wtedy własnie moze by zaczeli grac.

Ciekawa sprawa z tym ext w ogóle, wizardzi zapewne widza ze jest tak naprawde grany tylko wtedy kiedy "musi" byc grany. O ile my gramy bo taki format jest tanszy i sporo osob ma karty, po czesci w sumie tez dlatego ze jest ciekawszy i bardziej roznorodny ale o ile dlamnie to dosc wazny argument to dla reszty nie koniecznie. Ale ja nie o tym chciałem w sumie, uwazam ze ext sie zmieni. Zapewne wizardzi dostaja tyle sygnałow ze wrescie cos zmienia, bo double standard nie zachwyca wiekszosci graczy. Zwłaszcza w stanach, a w sumie europa i japonia to samo. Jesli miałbym strzelac to powiedziałbym ze stare plotki o overext sa najblizej. I byc moze powstanie ext od inwazji w gore, tak aby obciac karty ktore tak naprawde decyduja o legacy. Uwazam ze to byłaby bardzo pozytywna zmiana, choc osobiscie niechciałbym zeby siegano az tak daleko. Wolałbym aby format zaczynał sie od kamigawy bloku albo ravnicy. Ale to tylko zapewne moje zyczenia ktore pozostana nie spełnione. Zreszta moze faktycznie w białym zacznie dominowac T2 i bedzie z 10 osob je grac co tydzien, ale to wydaje sie zbyt piekne.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Sob Kwi 09, 2011 2:23 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
http://www.youtube.com/watch?v=eHuqV9hb ... dded#at=37
Ogólnie film dziwny i raczej nie warty polecenia ale ta wersja piosenki i ona na samym poczatku filmu tworza swietny klimat.

Do wawy pojechałem w piatek, tak chciałem bo im wyjazd jest wiekszy tym lepszy. wiecej akcji wiecej przyjemnosci. O ile na ext wiedziałem ze bede grał caw baldem u/w, to juz std stał pod znakiem zapytania. Rozwazałem U/B, Darkblade, i CAW-Blade. Bardzo mnie kusiło U/B ale bałem sie tego wyboru, pozatym gdybym nim grał i obesał to miałbym do siebie straszne pretensje. A wiec zarówno na fnmie w patek i w niedziele na nq zagrałem standardowym UW caw-blade, niechciałem wersji z B gdyz uznałem ze inkwizycje i manland + jako bonus instant remowal nie sa az tak mocne aby pozbawic sie stabilnosci i edgow. O ile fnm obesałem 2-3, swoja droga bylo zajebiste meta. same RDW, borrosy i kuldoty red. Spis jakim grałem jest podany na forum wiec nie bede go tu powielał jeszcze raz, dodatkowo w dziale strategia rzuciłem spisem ktorym bym grał teraz. Moze jakos wybitnie sie nie rozni, aczkolwiek sa pewne róznice.

Pomijam tu w opisach najwazniejsza czesc wyjazdu czyli akcje na nim i teksty. Robie to swiadomie, byc moze nastepnym razem ktos wrescie ruszy kapsko i zobaczy jak bywa fajnie. Podziekowania dla michała za miejsce do spania i bardzo ciekawe akcje/teksty.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Pią Kwi 29, 2011 6:03 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Ostatnio malo tu pisze, bo i nie ma o czym. Zmieni sie to zapewne nie długo gdyz wybieram sie do wawy na pre. Mam zamiar zaszyc sie u michala juz od srody, pojsc na 2 drafty, 1 turniej t2 no i 2 razy pre. Raz zwykłe a raz 2 hg. Chciałem jechac na jakies gtp do pragi albo na nie + ptg do katowic na majowke. Obv jak zawsze nie ma z kim, a samemu słabo mi sie chce. Jak tak patrze na ta białystocka scene to az słabo mi sie robi. Coz zostaje tylko wspominac czasy kiedy wydawało sie słabo a mimo to zawsze była ekipa na wyjazd. Red, Boq, Suchy, Krystek, Grzechu, Stobek. Połowa nie gra juz w mtg druga połowa albo ma to juz gdzies, albo wyjechala z tego pieknego miasta.

Potem jest plan aby wrescie wsycic cos na poziomie, najlepiej gp. No ale mpkami tez bym w sumie nie pogardził. Nastepnie sa wakacje i mam gdzies mtg, zobaczymy co bedzie po nich. Zapewne wszyscy zaczniemy grac T2, na turnieje w tym znakomitym formacie bedzie przychodzic po 10 osob i kazdy bedzie mial normalny deck. Jakos smiem watpic. Uwazam ze bolt nie wygrywa gry, obym sie mylił.

Co do dyskusji o banie dla jacy w t2, moge sie zalozyc o komplet jackow ze takiego bana nie bedzie juz to co prawda pisalem w temacie o tym. No ale moze nie kazdy czytał, jesli bedzie jakis ban to dla mystica. Ale i w to watpie.

Co do turniejow w ext, to jesli w tygodniu po pre nie bedzie w becie 8 osob do zagrania turnieju to ja podazam sladem pisquna i wystawiam wszystkie karty do ext na allegro. Zwyczajnie mi sie niechce, nawet nie jestem z tego miasta. Jak ludziom sie niechce, i nie ma porzadnego to to i nie bedzie sceny. Dziekuje dobranoc.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Wto Maj 17, 2011 10:28 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Przegrałem. Pisqun po 5 tygodniach wygrywania naszego exta mnie skarcil nie pełnym banetem. Zeby było smieszniej to jak gralismy przed turniejem u mnie to wygrałem 5-1, a miał wtedy deck z proxami. Na samym turnieju nie miał kilku kart + calego mystic/miecze mechanizmu. A i tak rozgromił mnie 2-0 w 9 minut, no moze 11. Coz nie byłbym soba gdybym nie napisał ze przegrałem bo słabo dobierałem a on miał porno, dodatkowo raz z mulla do 5 kart ;d. no nic, on wygrał i zdobył wieczna sławe, ze o dziwkach i koksie nie wspomne. Ja odszedlem biedny, na dodatek głodny bo pozbawił mnie kasy na kolacje. No moze nie do konca bo opchnołem jakas syf erke dla kamila za 5zł !! I tak o to moj honor i zoładek zostały uratowane.

Zbliza sie weekend, a wraz z nim gp w pradze. Mam nadzieje ze uda mi sie tam kilka rzeczy:
-Zrobic top1 i wozic/smiac sie ze wszystkich na mtgnews.
-Zdrowo sie nawalic whiskaczem.
-Opchnoc karty do ext wszystkie, i do T2 ktore nie sa mi potrzebne.
-Zajebiscie sie bawic w sianobusie, sianohotelu i siano ekipie na wyjezdzie.

Po powrocie postaram sie zrobic relacje z wyjazdu, no chyba ze mi sie nie bedzie chciało albo mnie wena opusci.
Jak mawia moj ulubiony bloger: AVE.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Topczyk // uwagi o niczym.
PostWysłany: Pią Maj 20, 2011 5:24 am 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 12, 2007 12:13 am
Posty: 2508
Miejscowość: Bielsk Podlaski
Witam z słonecznej pragi.. a nie, nie tak. Witam z zimnego i w sumie obskurnego jak wszystkie inne dworca w katowicach. No ale w sumie moze od poczatku.
Jak zwykle najpierw musiała nadejsc chwila zwatpienia, siedze sobie grzecznie w akademiku u kumpla w pokoju, ruszyly juwenalia od groma ludzi fajne koncerty fajna atmosfera, gdzie i po co ja do pragi? W zasadzie praga wygrała argumentami, co prawda nie wielka przewaga i korony musiał tu byc fakt ze: "skoro juz poswieciłem 10 minut mojego czasu na upchniecie sytow do edh w klaser pozyczony od pisquna to musze jechac". A wiec nie było opcji, praga.

Juz od poczatku swiat postawił sprawe jasno: nie bedziesz miał łatwo. (miczkiewicz sie chowa) Jak zwykle zaczyna sie nie winię, mianowicie pani z okienka na dworcu w białym zamiast jednej przesiadki w warszawie chciała mi wcisnoc 2, a miałbym druga w czestochowie. Niewiem skad wrazenie ze potrzebuje jakichs dłuszych kontaktów z tym miastem, zwłaszcza ze nigdy tam nie byłem i o ile na dworcu centralnym przez 3 godziny mozna znalesc jakies tam sobie zajecie to juz tam chyba nie koniecznie. Zeby była jasnosc, połaczenie białystok - katowice pkp do mistrzostw swiata nie nalezy: 19.41-22.10 przesiadka w wwa 1.14-5.37, jak na złosc musiałem tak jechac bo sianobus czeka w katowicach, a przynajmniej w tej chwili mam nadzieje ze bedzie czekał na mnie za 3 godziny gdzies blisko miejsca w ktorym własnie sie znalazłem, czyli dworca pkp w katowicach. Jak sami rozumiecie w tym miejscu pisze to teraz nie dlatego zeby zdac wam relacje z wyjazdu na bierzaco, czy bron boze dlatego ze mam nadzieje ze bedzie wam sie podobało i dostarczy wam rozrywki... mi sie zwyczajnie nudzi, a jeszcze 3 godziny... No ale w sumie o tym miało byc na koncu, wrócmy do dworca pkp białystok.

Poza ninja akcja kasjerki innych przeciwnosci losu brak, no moze fakt ze jade ZNOWU sam z białego na wyjazd zwiazany z mtg. Zapomnijcie ze to idzie na "karte" sceny mtg białystok, ja jestem z bielska ..!.. , a jak jakims cudem nie wygram tego gp to przynajmniej was nie zjade w jakims wywiadzie czy cos. W samym pociagu tylko 2 zdarzenia warte odnatowania, wylosowałem przedział na zasadzie (jak zawsze zreszta) albo fajna laska/laski zeby było na co popatrzec i moze zagadac, albo max wolnego miejsca. Wypadło na miejsce, 1 typ. ok wchodze i siadam, i obv trafiłem słabo. Niewiem moze ten pociag jechał juz jakis czas czy cos ale koniecznie chciał sobie pogadac. Zastosowałem standardowe srodki obrone, zdawkowe odpowiedzi, unikanie zadawania pytan no i obv nie pomaga. No to otwieram ksiazke i czytam, przeciez nie bedzie mi przeszkadzał. No moze nie do konca tak było ale przynajmniej w miare juz znosnie. Mniej wiecej w połowie trasy do przedziału wpada blondynka +/- 23 lata, siada obok mnie i zaczyna z zainteresowaniem pytac o ksiazke ktora czytam, w sumie wyglad ok, ale troszke zbyt "żywa" jak na moj gust wiec tylko grzecznie odpowiadam i po chwili mam spokój.

Warszawa powitała mnie bardzo nie miła niespodzianka, mianowicie dowiedziałem sie ze subway jest otwarty do 22, nie wiem czemu ale ostatnimi czasy jak jestem w wawie ( a niestety jest to dosc czeste, a bede przeciez jeszcze mpki) to jadam praktycznie tylko tam, te kanapki sa po prostu zbyt wyjebane;d. Musiałem sie zadowolic amerykanskim specjalista ds. dietetyki. Coz, przynajmniej godzinka zleciała, potem tylko 2 godziny chodzenia w ta i z powrotem po centralnym i pociag do katowic, tu chciałbym wspomniec ze moj plan ułozony w pociagu tez nie wyszedł, mianowicie chciałem poprostu wbic do kina na jakis film i tak stracic 2.5 godziny. Okazało sie ze multikino w złotych tarasach ma ostatnie seansy przed godzina 22, coz helios rzadzi. W ten oto sposob byłem skazany na kazamaty nienawisci do odjazdu pociagu.

Pociag do katowic to juz inna bajka, jedzie z gdyni czy cos i jest juz nieco zapchany, dodatkowo ludzie spia i maja pozajmowane przedzialy w 2 osoby po "długosci", innymi słowami nie było łatwo, po chwili wachania dołaczyłem do 3 osób ktore wygladały na rodzinke. Na laski nie było co liczyc, a byłem nieco zmeczony wiec liczyłem tez na to ze jak sie zdrzemne to jest mniejsza szansa na to ze podpierdola mi klaser z sytami do edh. Dodatkowo bonus, jada tez do katowic wiec moze nawet mnie zbudza jak zasne. Tak o to jestem tu gdzie jestem, dworzec pkp katowice. Własnie zabiłem 30 minut, zostało 2.5 godziny. Jestem tu pierwszy raz w zyciu wiec słabo sie orientuję gdzie tu mozna cos zjesc/cokolwiek porobic itd. Tak czy inaczej pisac nie mam o czym wiec ide sprawdzic czy tu tez sa jakies rowniny rozpaczy.

_________________
Spoiler:


Adasiek napisał(a):
Jak Huragan mógł przegrać z Chmura?


Góra
 Profil GG  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 51 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group