Obecny czas: Nie Maj 19, 2019 11:50 am

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 35 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Pią Kwi 21, 2017 8:59 pm 
Administrator
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lut 25, 2010 11:23 pm
Posty: 9785
Miejscowość: Warszawa
http://www.mtgnews.pl/artykuly/50-analiza-akh

Woo! Zdążyłem przed 22:00

_________________

Image IZZET LEAGUE | Image JESKAI WAY | Image SĘDZIA L2



Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Pią Kwi 21, 2017 9:02 pm 
Moderator
Awatar użytkownika

Dołączenie: Śro Kwi 30, 2008 10:56 am
Posty: 5205
Miejscowość: Bractwo Soku Mocy
Na styk ;)

_________________
Sok Caprio. A 50% gratis.
Rarian napisał(a):
przeczytałem Twój wywód, po czym z ciekawości sprawdziłem od kiedy jestem zarejestrowany na forum, okazało się, że od 2007. To oznacza, że to co przeczytałem powyżej było najbardziej absurdalnym wywodem od prawie 10 lat


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Pią Kwi 21, 2017 11:12 pm 
Archmage

Dołączenie: Wto Gru 09, 2014 2:16 am
Posty: 1005
Jest progres (czasowy) :P

Na razie widzę często powtarzanie hasło o stadach dużych bydlaków - są duże dlatego, że nic nie dostanie stosu counterków +1/+1, więc paradoksalnie sporo z nich jest mniejszych niż stworki w innych setach...
Ale tak, wiem, że będzie parę gier, w których mnie zabiją, zanim cokolwiek. :P

Jak pani, co blinkuje typa, który atakował/blokował, może odratować spacyfikowanego przyjaciela? ^^'

W rarkach wkradł się błąd:
Cytuj:
Nic szczególnego, ale jeśli pasują do naszej karty kolorami i wpisują się w krzywą, to pewnie będziemy nimi grali.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Sob Kwi 22, 2017 10:20 pm 
Administrator
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lut 25, 2010 11:23 pm
Posty: 9785
Miejscowość: Warszawa
Miras11 napisał(a):
Jak pani, co blinkuje typa, który atakował/blokował, może odratować spacyfikowanego przyjaciela? ^^'

Image

I dun goofed. Masz rację.

Poprawię to w poniedziałek. Nie mam teraz siły grzebać w artykule.

_________________

Image IZZET LEAGUE | Image JESKAI WAY | Image SĘDZIA L2



Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Nie Kwi 23, 2017 4:09 pm 
Enchanter

Dołączenie: Śro Maj 11, 2011 9:48 pm
Posty: 378
Progres nie tylko czasowy. Nawet jak są jakieś błędy, to porządna robota i sporo pracy włożone - było na co czekać. :) Podobają mi się szczególnie nowości w ocenie kart.

Uwaga odnośnie : "To, jest w stanie zabić 109 ze 127 kreatur w tym secie, tak więc powinno być dość skuteczne. No i jest na instancie, a to zawsze plus." - w praktyce 123, bo dodatkowe 4 stwory pochodzą z planeswalker decków i w secie ich nie ma. Jeszcze bardziej szczegółowo ta liczba jest pewnie jeszcze inna, bo jest parę kart, które tworzą tokeny lub które tworzą tokeny warunkowo (choćby ). Ale to drobny szczegół.

Nie będę pisał żadnych relacji z pre tym razem, bo mi się nie chce i bo mam inne rzeczy na głowie - dlatego tu na forum coś tam wspomnę, jeszcze na gorąco jakie ja miałem wrażenia. Set jest przyjemny. Pomijając counterki -1/-1 i może Cycling, to taki zwyczajny, normalny Magic, bez żadnych udziwnień. Im bardziej o tej jego zwyczajności myślę, tym bardziej mi się podoba. Jednocześnie nie jest to set banalny, bo sam Exert zmusza do podejmowania decyzji w czasie gry. Nie jest to też set defensywny - w tym kontekście to jest po raz n-ty to samo, na co narzekałem w psychatogowej analizie. Może i Amonkhet jest trochę wolniejszy, ale nie zmienił się także sposób i dynamika gry, więc niewiele się zmienia. To jest set dwukolorowy, ale... sam splashowałem (i mogłem splashować nawet bardziej agresywnie, gdyby było po co) i trafiłem na trójkolorowy nie-zielony deck. To sealed, ale w tym kontekście wcale nie wykluczałbym tego rodzaju kombinacji i na draftach (Aether Revolt poniekąd w tym kontekście mnie zdziwiło, poniekąd ze względu na liczbę szarych kart nie, ale jednak też miało być dwukolorowe, a znam ludzia, który tam wybitnie trzykolorowe decki składał). Co ciekawe, pewnie to przypadłość akurat mojego pre i moich gier, ale w zasadzie w każdej ktoś miał lub narzekał na problemy z maną. Pewnie po prostu zbiorowy pech, ale zupełnie serio: tu brak inicjatywy i zacinanie się na manie może być problemem, bo gra ma sporą dynamikę. Minotaur 4/3 w drugiej turze to wcale nie jest coś co może nas dziwić. Jak na set pełen miśków, sporo tu większych kreatur.

W każdym razie, jestem bardzo ciekaw jak prosi będą draftować to na Pro Tourze - do tej pory śledziłem raczej z kronikarskiego względu i bez specjalnego oczekiwania, a teraz jakoś Amonkhet mnie pod tym kątem zaintrygował i chętnie zobaczę jakieś gry limited. Boję się tylko, że set się szybko ogra i rozpracuj - właśnie przez tę jego zwyczajność.

W kontekście mojego pre - dostałem pool z trzema landami, grywalną niebieską erką (), i oraz Hapatrą. Biały był krótki i bez bomb, choć z paroma early dropami, niebieski miał słabe early, więc zostawał wybór między RG i GB. Czarny miał fajny removal, ale też był krótki. Skończyło się więc na RG z czarnym splashem po a i . Fun fact: nie miałem problemu w ani jednej grze, aby zagrywać czarne spelle - , RB land, Evolving Wilds, Swamp i pewnie umożliwiały mi granie nawet większym splashem. Vizier jak się rozkręci jest naprawdę satysfakcjonującą kartą, o ile nie idzie flood czy coś równie złego, to trza go zabijać od razu, bo inaczej kończy się na: zagram landa, podejrzę kartę z topa, zagram stwora, podejrzę, zagram, podejrzę - aha, removal, to zaatakuję za turę, oddam turę, zagram removal, podejrzę, zagram stwora, land? aha, oddam turę, zagram land, podejrzę, zagram stwora, zagram stwora, oddam turę, gg w kolejnej. Cytując: "co tu się dzieje?".

Ogólnie rzecz biorąc, poszło 3-1-1, remis niestety przez czas i w dużej mierze przez fakt, że po moim wystawionym po drugiej stronie stołu też pojawiło się . Do momentu, w którym dobrałem Vizira była stagnacja, przypominająca bardziej "draw-go". Przegrana bo floodzik i bo po drugiej stronie stołu był , który w obu grał naprodukował 500+ tokenów (5+, ale 500+ ładniej brzmi i jest na czasie). Wygrane? Przez problemy z maną oppów, aggro rozdania i rozmiary zielonych i czerwonych stworów w decku tudzież odpowiednio zagrany removal.

_________________
http://psychatog.pl/


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Nie Kwi 23, 2017 4:30 pm 
Apprentice

Dołączenie: Nie Wrz 25, 2016 10:26 pm
Posty: 46
Dzięki za materiał! A ja podzielę się wrażeniami z prerelease.
Tym razem poszlo mi słabo, 1-2-1, ale karty tym razem wylosowałem mierne. Pomijając już, że wyciągnąłem tylko trzy karte warte (niewiele) więcej niż dolara, tylko jedną z nich mogłem pograć. Nie mając innego wyjścia złożyłem RB, ale mizeria kreatur zmusiła mnie do dorzucenia zielonego i wyszedł Jund, inaczej się nie dało. Grałem na 17 lądach i ku mojemu zaskoczeniu problemów z mana nie miałem żadnych właściwie. Pierwszą rundę przegrałem w 10 minut z gościem, który powyciągał samych zabójców (pominę Gideona i inwokację, którymi nawet nie grał) i ostatecznie wygrał cały prerelease (30 graczy). Później remis z typem, który na codzień jeździ na większe turnieje, ale zachciało mu się grać kontrolą. Ostatnia runda to zaskakująca w sumie porażka z zombiakami WB, które wcale takie mocne się nie wydawały w tej rozgrywce, ale typ i tak skończył na 4 miejscu. Natomiast trzecia runda to była najbardziej epicka gra, jaką udało mi się rozegrać od kiedy gram w karty, aż zrobiłem sobie zdjęcie stołu na pamiątkę: https://zapodaj.net/d5261cd474997.jpg.html Rozegraliśmy tylko jedną partię (50 minut), mając na stole po około 15 kreatur i na koniec po 3-4 karty w bibliotece. Kolega miał jedną mniej (i 23 życia), więc musiał zaatakować, a ja, mimo globalnego trampla od Khenry, nie dałbym rady się przebić i jeszcze zjechać do zera. Sam byłem na 8, powymienialiśmy się, co mogłem, to wpuściłem i zostało mi pięć kreatur, osiem lądów (mało, bo stosowałem recykling artefaktowy) oraz.. w grobie. W mojej turze zaatakowałem wszystkim co mi zostało zadając 17 obrażeń i dokładając 6 z Ribbons. Kolega liczył 3 razy, bo nie mógł uwierzyć.

Moja talia wyglądała następująco (w nawiasie ocena Szrona):

- x1
- x5
- x5
- x6
(3-) Był, blokował, rzadko umierał.
(4-) Za wiele nim nie powojowałem, nawet nie udało mi się odpalić triggera, ale zdaje się być przyzwoitym typem.
(3+) Każdy wie chyba jak dobry jest w late, gdy można nim wyciągnąć jakiegoś grubasa z grobu.
(3-) W late małe już miało znaczenie ile kosztuje, a na początku jednak kosztował kartę, co bez synergii raczej nie pomagało.
(3) Najczęściej się wymieniał, bo od tego w sumie był.
(3) Bardzo dobry typ, dodałbym mu plusa.
(3) Grywał i ginął. I tyle.
(3+) Zadowolenie z postawy tego zawodnika.
(2+) Ocena moim zdaniem niedoszacowana, nie raz wyciągnąłem go z grobu. Trójka jak nic za ten trigger.
(3) Miałem dwóch i to mi ratowało dupę, bo żadnych innych grubasów nie wylosowałem. Nie recyklowałem ich ani razu, za to reanimowałem z rozkoszą.
(R) Służył częściej jako rampa niż brał udział w bójkach. Jego koszt to naprawdę coś.
(3-) Taki trochę rezerwowy.
(3) W bloku się zwyczajnie wymieniał. Za mało w ogóle korzystałem z exerta żeby sprawdzić w praniu.
(3) Nie narzekam.
(3+) Bardzo sensowny typek.
(4-) Dwa obrażenia to często było o jeden za mało, ale i tak świetna karta za jedną czerwoną. Ubiłem tym przynajmniej z dwóch 'ów.
(4) Ratowało mi to tyłem za każdym razem gdy miałem na ręce. Nie zniżyłem się do tego, żeby to recyklować. Ubiłem tym paru przyjemniaczków o dużej dupie.
(3) Z powodu mizerii dobrych kreatur, trzeba było się ratować reanimacją.
(4) Drogie, ale bezwarunkowe i bezwarunkowo ratowało dupę.
(R) Doskonała karta, szybki damage, a później czai się w grobie i zmniejsza dystans do zjechania przeciwnika do zera.
(1) Kontrowersyjna karta, do której byłem sceptycznie nastawiony, zagrałem nią na próbę i zdała egzamin, więc została. Mieliłem nią deck aż miło. Może nie synergizuje się z Ribbonsami, ale coś za coś. Ku mojemu zaskoczeniu, byłem zadowolony.
(R) Również kontrowersyjna karta, ale bardzo przydatna w dłuższych grach i dzięki niej wygrałem z kontrolą. Ale przegrałem przez nią z aggro, bo zapomniałem wyciągnąć i, o zgrozo, zagrałem.

Wybór kreatur z konieczności, nie miałem niczego lepszego, poza 'em, którego odłożyłem do side i o nim zapomniałem, a co było ogromnym błędem, bo countery latają w tym secie gęściej niż mi sie wydawało. Ogólnie dodatek fajniejszy, niż się spodziewałem. Niestety nie wylosowałem Rhonasa, bo świat wtedy wyglądałby inaczej :)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Nie Kwi 23, 2017 5:07 pm 
Archmage

Dołączenie: Pią Lip 26, 2013 9:03 pm
Posty: 1551
Miejscowość: Warszawa
Galathar napisał(a):
Set jest przyjemny. Pomijając counterki -1/-1 i może Cycling, to taki zwyczajny, normalny Magic, bez żadnych udziwnień. Im bardziej o tej jego zwyczajności myślę, tym bardziej mi się podoba.


Mam podobne odczucia. Bardzo fajnie wrócić po dłuższym czasie do klasycznego magica, gdzie biały to małe stwory i szeroki plan gry, zielony to tłuste bydlaki, a czerwony pali i raszuje do przodu. Secik bardzo przyjemny. Cieszy mnie, ze jest wolniejszy, bo to daje szansę na głębsze limited.

Moje pre bez historii. Otworzyłem jeden z najsłabszych zestawów w życiu. Pięć niegrywalnych erek, niegrywalna promka i cykling duala. Sytuacje nieco uratowała ósma erka: foilowany czyli bombka. Z posiadanej ćwikły złożyłem takiego przeciętniaka: https://twitter.com/MGGG_MTG/status/855550515492638721
Połączenie demona z niegrywalnym w 99 proc. decków okazało sie bardzo fajne i siało sporo zniszczenia na polu bitwy. Niestety jedna bombka to za mało, by ugrać dobry wynik. Ale pre mnie rozochociało i mam spory apetyty na drafty w egpiskich klimatach.

_________________
Magic na Youtube - zapraszam na mój kanał o T2!


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Nie Kwi 23, 2017 9:36 pm 
Archmage

Dołączenie: Wto Gru 09, 2014 2:16 am
Posty: 1005
Galathar napisał(a):
Progres nie tylko czasowy. Nawet jak są jakieś błędy, to porządna robota i sporo pracy włożone - było na co czekać. :) Podobają mi się szczególnie nowości w ocenie kart.

Miałem napisać, że nie tylko, ale głupio mi było pisać pod pod postem. Jak dla mnie LSV robi je dużo gorzej i cały czas tak samo, a Szronik ciągły progres.
Cytuj:
Jednocześnie nie jest to set banalny, bo sam Exert zmusza do podejmowania decyzji w czasie gry.

Setki nieogarnięć w untapie, co stoi, co leży...
Cytuj:
To jest set dwukolorowy, ale... sam splashowałem (i mogłem splashować nawet bardziej agresywnie, gdyby było po co) i trafiłem na trójkolorowy nie-zielony deck. To sealed, ale w tym kontekście wcale nie wykluczałbym tego rodzaju kombinacji i na draftach (Aether Revolt poniekąd w tym kontekście mnie zdziwiło, poniekąd ze względu na liczbę szarych kart nie, ale jednak też miało być dwukolorowe, a znam ludzia, który tam wybitnie trzykolorowe decki składał). Co ciekawe, pewnie to przypadłość akurat mojego pre i moich gier, ale w zasadzie w każdej ktoś miał lub narzekał na problemy z maną. Pewnie po prostu zbiorowy pech, ale zupełnie serio: tu brak inicjatywy i zacinanie się na manie może być problemem, bo gra ma sporą dynamikę. Minotaur 4/3 w drugiej turze to wcale nie jest coś co może nas dziwić. Jak na set pełen miśków, sporo tu większych kreatur.

Dziś mówili mi, żebym splashował czerwony, ale bałem się psuć sobie manę, bo wyszło solidnie i bez niego, a za problem z maną mógłbym srogo zapłacić.
Szczególnie w świecie, gdzie w T2 zagrywasz manodajkę, a w T3 wściekły krokodyl kładzie na nią counterka i wjeżdża 5/4 z haste...
radek2 napisał(a):
(3-) Był, blokował, rzadko umierał.

Jak dla mnie MVP dobrych kilku gier, te stada jedynek boją się w niego atakować, a 4 w plecach odstrasza te wszystkie 3/x.
I wygrał mi jedną grę, z noblocka dla typów z powerem 2 lub mniej. xD
Ale ocena chyba słuszna.
Cytuj:
(2+) Ocena moim zdaniem niedoszacowana, nie raz wyciągnąłem go z grobu. Trójka jak nic za ten trigger.

Widziałem, jak autor zginął od tego triggera. :P


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Nie Kwi 23, 2017 10:10 pm 
Moderator
Awatar użytkownika

Dołączenie: Pią Kwi 06, 2007 10:06 am
Posty: 6439
Miejscowość: Kraków
To limited jest fatalne, po prostu okropne. Kto mnie zna, wie, że jestem bardzo pozytywnie nastawiony do każdego kolejnego dodatku i pomysłów wizardów i obok LEGO jestem chyba największym optymistą i orędownikiem w zakresie ich działalności na forum, niemniej to limited jest po prostu najgorsze.

1. Śmiesznie mała ilość odpowiedzi. Dwa removale w czarnym - jeden exile, jeden spell rozdający countery i kartusza (którą trudno uznać za removal), to jakiś żart. Poza czerwonym w zasadzie żaden kolor nie ma sensownych odpowiedzi na stwory.
2. Na cholerę 158 odpowiedzi na artefakty :/? Ja wiem, że standard i w ogóle, ale wizardzi totalnie polecieli w kulki, przeciętny sealed pool ma jakieś 3 artefakty (z czego prawdopodobnie żaden nie jest grywalny w limtied) i jakieś 8 odpowiedzi na nie.
3. Wygląda to na naprawdę prymitywny format, w którym bomby mają zbyt duży wpływ na rozgrywkę, a wszystko sprowadza się do iście core setowego okładania się niemalże vanillowymi stworami. Zagrałem 4 pre, wyniki złe nie były, jedno nawet udało się wygrać, ale przegrywałem gry od losowych bomb, bo moje poole nie oferowały więcej niż 2-3 removale w kolorach. Dodatkowo całość ma iście core setowe zacięcie, ciekawych synergii jest bardzo mało (kłania się kaladesh ze swoją energią, dobrymi odpowiedziami i zróżnicowanymi threatami, za którym już tęsknię...).

Ogólnie jestem zażenowany. Tak złego limited nie grałem od lat, autentycznie przypomniały mi się czasy X edycji, bo to był chyba ostatni tak prostacki set. Pogram jeszcze parę draftów na modo, ale jeżeli nie będzie to wyglądało lepiej to robię sobie przerwę od jakiegokolwiek limited poza poziomem pptq, bo masę gier kończyłem będąc po prostu sfrustrowany tym jak niezbalansowany, nudny i okropny jest to format.

_________________
EDH Decks:
Thrasios & Tymna - Fantastic Mr. Kat
Teferi, Temporal Archmage - Blue Is the Warmest Color


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Nie Kwi 23, 2017 10:14 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Śro Paź 02, 2013 8:23 pm
Posty: 3069
nie jest taki beznadziejny, jak się może wydawać, potrafi dawać wygraną, dopak z tramplem jest istotny.

_________________
http://www.ermail.pl/klik/UHJfamcB


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Nie Kwi 23, 2017 11:09 pm 

Dołączenie: Pon Lut 06, 2017 3:47 pm
Posty: 5
To ja się pochwalę swoim deckiem z pre. Słabo wypadł pod względem bezpośredniego zabijania stworów.

1
1 - raz udało mnie się tym dobić przeciwnika :P
8
7

1
2 - card draw niczego sobie, zwykle 3 karty
2
1 - zupełnie z braku laku, raptem raz ściągnąłem tym kilku typków 3/2
1
1 - niby zapychacz jednakże po śmierci skutecznie osłabiał lataczy przeciwnika
1
1
1
1
1
1
1
1 - bardzo dobre, przydało się w wielu sytuacjach
1
1 - nietrudno było o to aby pokazał swoją pełną siłę
2
2 - bardzo cenny lifelink
1

Był to pierwszy mój udział w limited i bawiłem się świetnie. Dla kogoś początkującego jak ja, brak przekombinowanych mechanik był plusem. Wynik 3-2-0, jedna przegrana z powodu braku czasu na dokończenie meczu w rundzie.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Pon Kwi 24, 2017 2:15 am 
Administrator
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lut 25, 2010 11:23 pm
Posty: 9785
Miejscowość: Warszawa
Galathar napisał(a):
Progres nie tylko czasowy. Nawet jak są jakieś błędy, to porządna robota i sporo pracy włożone - było na co czekać. Podobają mi się szczególnie nowości w ocenie kart.

Cieszę się. Dzięki temu trochę łatwiej porównywać je z ocenami LSV i Marshalla na Limited Resources. Poza tym bardziej przypominają oceny szkolne i dają mi trochę większe pole do rozróżnienia kart w okolicach trójki. Dawniej mogłem dać 2.5/3.0/3.5 dla takich w miarę podstawowych kart, a teraz mam do dyspozycji 2+/3-/3/3+/4-. Dodatkowe noty dla kart build-around-me i sideboardowych też mi chodziły po głowie od dawna, więc uznałem, że uruchomię je teraz, skoro już wprowadziłem zmiany w skali.

Miras11 napisał(a):
Jak dla mnie LSV robi je dużo gorzej i cały czas tak samo, a Szronik ciągły progres.

Dzięki, staram się. Ale to IMO przesada z tym, że LSV robi to gorzej. On to robi trochę dla innej publiczności - takiej, która gra limited od dawna i podstawy ma opanowane. Osobiście lubię jego analizy, bo są bardzo zwięzłe i rzeczowe. Jak czytam swoje (czy to przy robieniu korekty, czy robiąc jakąś tam retrospekcję), to zauważyłem u siebie tendencję do strasznego wydłużania niektórych tekstów. W ostatniej analizie napisałem 7 akapitów (prawie 350 słów) na temat . Kto to ma niby czytać? LOL

Napiszę o moim dzisiejszym pre coś więcej jutro, bo dziś już nie wyrabiam. W telegraficznym skrócie - próby i kartusze okazały się bardzo grywalne. Format ma za dużo bomb. Draft powinien być świetny, bo w secie drzemie mnóstwo słodkich synergii, których nie widać gołym okiem.

_________________

Image IZZET LEAGUE | Image JESKAI WAY | Image SĘDZIA L2



Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Pon Kwi 24, 2017 2:39 am 
Enchanter

Dołączenie: Śro Maj 11, 2011 9:48 pm
Posty: 378
MGGG napisał(a):
Połączenie demona z niegrywalnym w 99 proc. decków Gate to the Afterlife okazało sie bardzo fajne i siało sporo zniszczenia na polu bitwy.

Fajne combo, jak nie zapomnę dopiszę do listy na togu. W sumie Amonkhet mnie co chwila zaskakuje takimi dość subtelnymi synergiami, które nie są specjalnie widoczne, ale nagle wychodzą w praniu. Pod tym kątem Kaladesh był głębszy i dość oczywisty. Amonkhet ma to poukrywane.
Miras11 napisał(a):
Dziś mówili mi, żebym splashował czerwony, ale bałem się psuć sobie manę, bo wyszło solidnie i bez niego, a za problem z maną mógłbym srogo zapłacić.
Szczególnie w świecie, gdzie w T2 zagrywasz manodajkę, a w T3 wściekły krokodyl kładzie na nią counterka i wjeżdża 5/4 z haste...

Wszystko zależy od decku i splashu ;) Ammit akurat to był u mnie dyskusyjny splash, ale już Reward jest na tyle dobry w tym secie, że splashować warto. W ogóle kart z podwójnymi i trudnymi kosztami nie ma aż tak wiele, a jest trochę kart, które nadawałyby się do splashowania ze względu na power level (właśnie Final Reward, Cast Out, może nawet pacyfka, może Electrify, czerwony spell co bije za 7). Trzeba by głębszego rozpracowania setu, aby zobaczyć ile tego jest. U mnie splash miał sens, bo był mocny/drogi i uzupełniał to, co mi trochę w talii szwankowało. Plus, miałem jednak dość drogi deck jeśli chodzi o CMC i to miało sens, co można zobaczyć tutaj.
Rarian napisał(a):
1. Śmiesznie mała ilość odpowiedzi.

To nie do końca tak. Mam wrażenie, że to w pewnej mierze kwestia Twoich poolów. Kaladesh miał 14 removali na commonie, AKH 13, na uncommonie KLD 16 (ale część naciągana), AKH 10, na erkach KLD 9, za to AKH 14. Osobna kwestia to jakość tego removalu, ale i z tym nie jest tak źle. Ze sztuczkami jest podobnie, może w AKH nawet lepiej, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę Cycling, który też współdziała z kartami różnymi (czarny minotaur choćby). Z tego ostatniego wynika też pewnie po części wrażenie słabości odpowiedzi. Druga kwestia to zagrożenia, które bez dwóch zdań są naprawdę silne, zwłaszcza w RG, trochę mniej w B i mam tu na myśli stosunkowo wczesne tury. Exert w tym kontekście też robi spory napór. Miałem w jednej z gier sytuację, w której opp wolał się pozbyć stwora z exert zamiast viziera, bo stwór stanowił bezpośrednie zagrożenie. Ostatecznie się to zemściło, bo vizer zaczął rzygać stworami z topa. Dosłownie. Ale coś jest na rzeczy - tyle że właśnie w jakości zagrożeń oraz w koszcie odpowiedzi. Dlatego z removalu trzeba korzystać ostrożniej i trzeba uważać na niszę z kosztami - pisze o tym PVDR w jego prereleasowej analizie. Pokrywa się też to z tym, co xger napisał w swojej analizie. Pisze on, że removal nie odbiega aż tak bardzo od ostatnich setów, a zarazem jest naprawdę silny.

W tym kontekście też chciałbym zwrócić uwagę na koszt sztuczek - wiele z nich ma niskie CMC i dotyczy to nawet tych z Aftermath.
Rarian napisał(a):
2. Na cholerę 158 odpowiedzi na artefakty :/?

Może Wizardzi podprogowo chcą nam przekazać, że jak nie idzie w grze, to żeby złapać za stół i nim rzucić - . Ale mówiąc poważnie, też sobie zadaję to pytanie. I trochę liczę na to, że może to w związku z kolejnym setem (choć po prawdzie liczę na to, że on jednak będzie bardziej multikolorowy niż szary).
Rarian napisał(a):
3. Wygląda to na naprawdę prymitywny format, w którym bomby mają zbyt duży wpływ na rozgrywkę,

Wrażeń Twoich nie zmienię, ani nie przekonuję, że jest inaczej. To tak pro forma od razu dopisuję, bardziej nawet w kontekście tego co pisałem o odpowiedziach. Ale mimo wszystko nie nazwałbym setu prymitywnym. Może prostym, na pewno prostszym jak Kaladesh, ale nie prymitywnym. Inna rzecz, że ten wpływ bomb na rozgrywkę też mnie zastanawia i niepokoi. Może na tym etapie nie podzielam poglądu, ale widzę ten problem na horyzoncie. To jedna z tych rzeczy, których będę wyglądał na Pro Tourze i draftach wrzucanych na YT.
Elkh napisał(a):
1 Exemplar of Strength

Przy okazji powiem, że mi się on bardzo fajnie sprawdzał w grze, mimo że zdarzało się, iż po drugiej stronie od razu wchodził stwór przeciwnika i nie dało się atakować. To, że mógł się stać zagrożeniem też swoje robiło.

EDIT:

Omni, akurat mi bardziej chodziło o te dodatkowe S i B (i info ze statystykami), ale do ocen szkolnych też się przyzwyczaję. I w sumie może tak lepiej. Na razie trochę dziwnie mi wyglądają, ale to chyba właśnie kwestia przyzwyczajenia się. Teraz na pewno masz trochę większą elastyczność i chyba to jest czytelniejsze jeśli chodzi intencje czy odbiór oceny. Generalnie więc na plus, ale trza się będzie przestawić ;)

_________________
http://psychatog.pl/


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Pon Kwi 24, 2017 5:32 am 
Moderator
Awatar użytkownika

Dołączenie: Pią Kwi 06, 2007 10:06 am
Posty: 6439
Miejscowość: Kraków
Cytuj:
to nie do końca tak. Mam wrażenie, że to w pewnej mierze kwestia Twoich poolów.

Myślę, że to też kwestia nierównomiernego rozłożenia tego removalu w kolorach. Czarny ma wspomniane dwa removale i tylko jeden twardy, zielony ma afaik tylko jeden fight (nie licząc erkowego splita) w postaci kartuszy, biały ma cast outa, strzał 3 w atakującego/blokującego i pacyfę (no i ten mega warunkowy zombie-removal)... a czerwony ma ich bodaj całą resztę :D. Możliwe, że to trochę kwestia poolów, ale wszystkie cztery były niesamowicie oszczędne w tym zakresie, a opponenci z removalami też nie szarżowali, stąd moje wrażenie.

Dodam jeszcze, że przez sporą ilość kiepskich kart set trochę wpycha w 3 kolory albo 2 + splash nie oferując żadnego sensownego fixingu, bo nawet zielona, commonowa manodajka daje nam już taki kolor many, który i tak mamy, a wizardzi zamiast wydrukować jakiś ląd, który się do czegokolwiek nadaje (poza wildsami) to wydrukowali po raz 5ty :D. Ale akurat te wnioski mogą być jeszcze przedwczesne, zobaczymy jak to będzie wyglądać w szerszej perspektywie. Zgodzę się, że drafty na pewno będą ciekawsze, ale nie zmienią raczej wrażenia prostackości tego formatu :).

_________________
EDH Decks:
Thrasios & Tymna - Fantastic Mr. Kat
Teferi, Temporal Archmage - Blue Is the Warmest Color


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Pon Kwi 24, 2017 8:42 am 
Archmage

Dołączenie: Pią Wrz 07, 2012 9:43 pm
Posty: 1926
Jak koci lord mógł nie dostać osobnej notki!

Typ kosztuje 2 many, chyba , że nie nadążyłem za Twoim tokiem myślenia.

_________________
Forum powiedziało mi, że piszę pół postu dziennie.

Riardin napisał:
Spoiler:


Ostatnio edytowany przez mam13, Pon Kwi 24, 2017 8:45 am, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Pon Kwi 24, 2017 8:44 am 
Mage
Awatar użytkownika

Dołączenie: Pią Lis 11, 2005 2:35 pm
Posty: 680
Moje wrażenia są raczej pozytywne, grałem GWU (U na siłe bo brakowało sensowego zestawu 14+ typków bez dodania 3 koloru). Otworzyłem zestaw dość dziwny - 4/6 rarów zupelnie niepasujace, bardzo równy rozklad miedzy kolorami (poza czerwonym ktorego wogole nie widzialem duzo u przeciwników) i kilka sztuk fixingu/rampy. Na szczescie promka tez była bomba w postaci .
Format ogolnie wydaje sie miec dwa rozwiazania (szczegolnie w drafcie) otwórz bombe i nia wygraj, albo buduj synergie w sealdzie zawsze łatwiej o bombe, a jak masz dwie to juz wogole, jak powiedział Omni "jak mam wygrac z tymi bombami". Karta która jednak sie nie sprawdziła, mimo ze wygrała mi jedna z dwoch gier w ktorych sie pojawiała , odpalona za darmo w obu grach w 7 turze - super fun, emocje jakie towarzyszyly kazdemu odpaleniu (chyba nawet u Omniszrona wieksze niz u mnie) mowia mi ze kazdy powinien sprobowac zagrac i samemu ocenic czy podoba mu sie taka karta.
I ostatnie spostrzezenie - w formacie rzadza latacze, nie ma ich duzo, i w zwiazzku z tym sa dosc probematyczne - ziemian na ogol stoi zastawiona typkami 3/4 4/3 4/5 etc i mnóstwo gier wygrałem tyrajac w powietrzu za 3.

Na całym Pre poszedłem 5-1 jak wroce do domu moge wrzucic deckliste.

A teraz - oby do wieczora i draftów na mtgo :)


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Re: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Pon Kwi 24, 2017 2:49 pm 
Archmage

Dołączenie: Wto Gru 09, 2014 2:16 am
Posty: 1005
OmniSzron napisał(a):
Miras11 napisał(a):
Jak dla mnie LSV robi je dużo gorzej i cały czas tak samo, a Szronik ciągły progres.

Dzięki, staram się. Ale to IMO przesada z tym, że LSV robi to gorzej. On to robi trochę dla innej publiczności - takiej, która gra limited od dawna i podstawy ma opanowane. Osobiście lubię jego analizy, bo są bardzo zwięzłe i rzeczowe. Jak czytam swoje (czy to przy robieniu korekty, czy robiąc jakąś tam retrospekcję), to zauważyłem u siebie tendencję do strasznego wydłużania niektórych tekstów. W ostatniej analizie napisałem 7 akapitów (prawie 350 słów) na temat . Kto to ma niby czytać? LOL

Odnoszę się tylko do pisanej i strasznie mnie kłuje brak rozróżnienia między commonami a mithicami oraz to, że w ocenach/komentarzach czuć, że go znosi w to, co jemu się wydaje na podstawie poprzednich setów, a nie to, jakie karta ma synergie w nowym secie.
Galathar napisał(a):
Rarian napisał(a):
2. Na cholerę 158 odpowiedzi na artefakty :/?

Może Wizardzi podprogowo chcą nam przekazać, że jak nie idzie w grze, to żeby złapać za stół i nim rzucić - . Ale mówiąc poważnie, też sobie zadaję to pytanie. I trochę liczę na to, że może to w związku z kolejnym setem (choć po prawdzie liczę na to, że on jednak będzie bardziej multikolorowy niż szary).

Mi to wygląda na budowanie środowiska pod enchantmenty w standardzie.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Pon Kwi 24, 2017 3:28 pm 
Administrator
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lut 25, 2010 11:23 pm
Posty: 9785
Miejscowość: Warszawa
OK, wyspałem się porządnie, to mogę wam opowiedzieć trochę o moich wrażeniach z Pre.
radek2 napisał(a):
Cytuj:
(2+) Ocena moim zdaniem niedoszacowana, nie raz wyciągnąłem go z grobu. Trójka jak nic za ten trigger.

Widziałem, jak autor zginął od tego triggera. :P

Tak było. :P W tej grze byłem na linach przez jakieś 8 tur, gdy graliśmy z topdecka, więc tak naprawdę zabijałoby mnie cokolwiek, co nie było lądem, ale fakt - mantikora zrobiła to z miejsca. No i żeby nie było - ta karta nie jest tak zła. Po prostu w secie jest mnóstwo dużo lepszych 5-dropów, które lepiej stabilizują stół. Mantikora - z uwagi na trigger - pasuje raczej do aggro decku, a aggro decki nie lubią grać 5-dropami, więc nie ma dla niej jakiejś niszy.
Rarian napisał(a):
1. Śmiesznie mała ilość odpowiedzi. Dwa removale w czarnym - jeden exile, jeden spell rozdający countery i kartusza (którą trudno uznać za removal), to jakiś żart. Poza czerwonym w zasadzie żaden kolor nie ma sensownych odpowiedzi na stwory.

Pisząc analizę i grając w niedzielę odniosłem inne wrażenie. W Amonkhet, jak w rzadko którym secie, masz commonowy, twardy (lub prawie-twardy) removal w każdym kolorze. W białym masz , w niebieskim , w czarnym , w czerwonym , a w zielonym . To wszystko jest na commonie. Z uncommonami dochodzi Ci jeszcze kilka świetnych opcji (m.in. i ), a nawet nie wspominałem o tym removalu na mniejsze typki (e, itp.)
Rarian napisał(a):
Wygląda to na naprawdę prymitywny format, w którym bomby mają zbyt duży wpływ na rozgrywkę, a wszystko sprowadza się do iście core setowego okładania się niemalże vanillowymi stworami.

Tutaj jestem w stanie się trochę zgodzić. Dawno, naprawdę dawno już nie widziałem setu z taką liczbą absolutnie bezwarunkowych bomb.

Dla porównania (nie licząc mityków):
  • Aether Revolt: 1 bomba na uncommonie (), 3 na erce (, i ).
  • Kaladesh: 0 bomb na uncommonie (najlepszy typ to pewnie ), 3 na erce (, i ).
  • Eldritch Moon: 0 bomb na uncommonie ( był blisko), 3 na erce (, , ). są bardzo blisko bycia bombą, jeśli nie przeszkadza komuś, że nie blokują lataczy. W tamtym secie nie doceniłem kreatur z Emerge, więc możliwe, że też się łapie pod bombę.
  • Shadows over Innistrad: 0 bomb na uncommonie (ale i są świetni) i może jedna-dwie bezwarunkowe bomby na erce ( wraz z , ale to "tylko" removal). Reszta dobrych erek była albo uzależniona od Delirium/zagrywania ich z Madness, albo kosztowały mnóstwo many (, , )

Tymczasem w Amonkhet bomby zaczynają się już na uncommonie z 'iem i 'em oraz (ale to akurat removal).

Na erce jest aż 7 bomb, z których tylko jedna kosztuje 6 mana: , , , , , i . Są we wszystkich kolorach i najczęściej kosztują 5 mana. A jak ktoś się rampuje, to jeszcze ma do dyspozycji .

BTW, czy możemy pogadać o ze? Co Wizardzi myśleli, drukując tę kartę? "Hej, wiecie jak to jeden z najlepszych uncommonów do limited? Co jakbyśmy połączyli go z innym z najlepszych uncommonów do limited - ?" "Genialne! Ale zróbmy to na erce i dajmy mu jeszcze haste i możliwość strzelania co drugą turę!" "Wybornie! Gracze na pewno się ucieszą, że mogą grać przeciwko czemuś takiemu". WTF, Wizards? Dawno nie widziałem tak demoralizującej karty.

Ale wracając do naszej dyskusji - format jest pełen bomb, ale gdy zacznie się draftowanie, myślę, że zmienisz zdanie co do tego jak "prymitywny" jest ten format. Już nawet w sealed decku widziałem zaczyn zombie tribala, UB cycling-decku i UR spell-decku. Set zawiera bardzo fajne karty "build-around-me" i wydaje mi się, że powstanie tu kilka naprawdę wyszukanych archetypów, które będą miały dość synergii, aby niszczyć typowo prymitywne talie "przekręcam moje typy".
Mateoosh01 napisał(a):
Karta która jednak sie nie sprawdziła, mimo ze wygrała mi jedna z dwoch gier w ktorych sie pojawiała, odpalona za darmo w obu grach w 7 turze - super fun, emocje jakie towarzyszyly kazdemu odpaleniu (chyba nawet u Omniszrona wieksze niz u mnie) mowia mi ze kazdy powinien sprobowac zagrac i samemu ocenic czy podoba mu sie taka karta.

Heh, jesteśmy po dwóch grach, gdy udało Ci się optymalnie odpalić ten karton (raz przyspieszony o turę dzięki rampie, a raz dzięki owi) i nadal nie jestem do niego przekonany. W takich warunkach powinien zdominować grę, a tak nie było. Z drugiej strony zarzucałem mu, że byłby słabym topdeckiem, bo nie miałbyś czasu go rozkręcać, ale jak to sobie przemyślałem, to w sumie nie prawda. Jeśli masz mnóstwo many, to dobranie artefaktu, który de facto dobiera Ci drugą kartę w turze za :2: mana, to całkiem spoko opcja na late-game. Tak więc dwie gry później, mnóstwo kminienia i dalej nie mam pojęcia co myśleć o tej karcie.

===

OK, co do moich wrażeń - otworzyłem kraptastyczną pulę bez żadnych bomb. Miałem do wyboru przeciętny :w: :b: zombie tribal deck z jednym i 13-stoma zombie (wliczając w to 2 typy z embalmem i a) albo :r: :g: "przekręcam typy w prawo" deck z em i m.

Zdecydowałem się na zombiarzy, bo chciałem zobaczyć jak sobie radzi ten archetyp, a także dlatego, że miał trochę lepszy removal (, , , i ). Jakość kreatur nie powalała, ale miały ze sobą synergię, np. + , + , + wszystko z embalmem i .

Wychodzi na to, że kombi się ze wszystkim w tej talii. :P Bardzo dobra karta, bez wątpienia. Lord zombiarzy też jest słodki - szczególnie z szybkotoperzami (), których miałem dwie sztuki. Czarny kartusz na szybkotoperzach albo na ze też dawał radę.

Talia poszła 4-1-1. Jedyna porażka była przeciwko pewnemu typowi, którego nie wymienię z nazwiska, który grał na 'cie i splashował w decku typa z :u: :u: w koszcie (), którym zresztą dwukrotnie mnie rozjechał (z pomocą ) - must be nice. :P Słyszałem, że poszedł 5-1. :P

Ogólnie, talia sprawowała się lepiej, niż się spodziewałem. Przydało by się w niej trochę więcej zombiech - paru ów i/lub i może jeszcze paru grywalnych typków z embalmem (miałem, ale nie grałem em). Miałem też w puli , ale zdecydowałem się nim nie grać, bo miałem tylko dwóch typków z embalmem, i a jako producentów tokenów (i okazyjnego warriora z ).

Póki co, większość kart sprawowała się mniej-więcej tak, jak się tego spodziewałem. Kombinacje prób i kartuszy są bardzo silne. działało bardzo sprawnie i rozwiało wszelkie wątpliwości jakie miałem co do grania tym.

Wciąż zbyt często widuję ludzi grających iem. Ale najlepsze są te historie, które ludzie opowiadają mi o tej karcie. Podbił do mnie kumpel, któremu odradzałem granie iem i mówi mi, że wygrał dzięki niemu grę. Ja się pytam jak, a on mi opowiada historię, że oponent był na 10 życiach, a on miał w grze i nic więcej. W związku z tym zaczął co turę zrzucać karty z ręki i palić oponenta w twarz. Gdy zjechał go do 4 życia, to zagrał Flinga i GG. No to ja się go pytam, czy tej gry przypadkiem nie wygrała Hazoret. :P

Nie wiem, ale ludzie non-stop tylko opowiadają mi jakieś "chore akcje z Flingiem", ale jak się dopytam o szczegóły, to najczęściej ten Fling nie miał znaczenia, a wynik był już ustalony. W większości przypadków dowolny inny spell dałby ten sam, jeśli nie lepszy rezultat. Ale ludzie uwielbiają swoje Flingi z jakiejś przyczyny.

był zagrany przeciwko mnie dwa razy. Raz zrobił 1-za-2 na moją korzyść, a drugi raz 2-za-2 i tyle. W obu przypadkach cieszyłem się, że oponent go zagrał. Sami wyciągnijcie wnioski.
Miras11 napisał(a):
Odnoszę się tylko do pisanej i strasznie mnie kłuje brak rozróżnienia między commonami a mithicami

Co prawda, to prawda. Podział na rarity powinno być standardem przy analizach limited, bo dostępność kart to jeden z najważniejszych aspektów tego formatu. I choć LSV bierze rzadkość pod uwagę przy analizie, to strasznie ciężko ogarnąć obraz całego formatu czytając alfabetyczny spis kart w danym kolorze, a tak niestety jest to u niego sformatowane.

_________________

Image IZZET LEAGUE | Image JESKAI WAY | Image SĘDZIA L2



Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Pon Kwi 24, 2017 4:08 pm 
Moderator
Awatar użytkownika

Dołączenie: Pią Kwi 06, 2007 10:06 am
Posty: 6439
Miejscowość: Kraków
Cytuj:
BTW, czy możemy pogadać o Glorybringerze? Co Wizardzi myśleli, drukując tę kartę?

This. W dodatku dzisiaj rano gadałem z Duem i obaj odnieśliśmy wrażenie (a prelisy graliśmy w różnych miastach), że tych smoków otwiera się jakoś nadprogramowo dużo :D. Naprawdę masa moich przeciwników je miała, widziałem ich od groma na podach i dość głośne było powszechne utyskiwanie na to jak obrzydliwie złamana jest to karta.

_________________
EDH Decks:
Thrasios & Tymna - Fantastic Mr. Kat
Teferi, Temporal Archmage - Blue Is the Warmest Color


Góra
 Profil GG  
 
 Temat postu: Analiza spoilera Amonkhet pod kątem limited
PostWysłany: Pon Kwi 24, 2017 4:25 pm 
Planeswalker
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Paź 24, 2013 10:47 pm
Posty: 2672
Miejscowość: Sosnowiec
OmniSzron napisał(a):
Dla porównania (nie licząc mityków):
[*]Aether Revolt: 1 bomba na uncommonie (Untethered Express), 3 na erce (Freejam Regent, Aethertide Whale i Aethersphere Harvester).
[*]Kaladesh: 0 bomb na uncommonie (najlepszy typ to pewnie Aerial Responder), 3 na erce (Aetherstorm Roc, Skyship Stalker i Bristling Hydra). (...)


Dziadku Szronie, ale Bilobil to się bierze... a gdzie i , gdzie , i , gdzie , i , gdzie i ... Nie chce mi się czytać reszty posta, ale bombowych uncommonów to akurat w ostatnich latach było multum, i nawet jak nie były absolutnie bezwarunkowo to budowało się wokół nich dość łatwo.

_________________
L1!
____
Sprzedam karty, kupię karty


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 35 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 5 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group